Budowa metra 3 utknęła w sporach i rosnących kosztach. Stacja Toots Thielemans prawie gotowa, ale tramwaje dopiero po 2032 r.
Budowa nowej stacji Toots Thielemans w Brukseli wchodzi w końcową fazę prac konstrukcyjnych. Projekt metra linii 3, który od lat napotyka liczne trudności organizacyjne, techniczne i finansowe,...
Budowa nowej stacji Toots Thielemans w Brukseli wchodzi w końcową fazę prac konstrukcyjnych. Projekt metra linii 3, który od lat napotyka liczne trudności organizacyjne, techniczne i finansowe, stopniowo przechodzi do kolejnego etapu realizacji. Nowy rząd regionu brukselskiego zdecydował jednak o wstrzymaniu rozbudowy trasy na północ od Dworca Północnego. Jednocześnie zobowiązał się do dokończenia już rozpoczętych tuneli pomiędzy stacjami Albert i Gare du Nord. W pierwszym etapie infrastruktura ta ma zostać wykorzystana przez tramwaje zamiast planowanego pierwotnie metra. Nawet przy najbardziej optymistycznym harmonogramie pasażerowie nie skorzystają z nowego odcinka wcześniej niż około 2032 r.
Spis treści
- Projekt obciążony wieloma problemami
- Budowa stacji Toots Thielemans trwała bez przerwy
- Nowy rząd regionu zmienia kierunek inwestycji
- Odpowiedź na przeciążenie sieci tramwajowej
- Setki milionów euro już wydane
- Rewitalizacja dzielnicy Stalingrad
- Spór wokół Pałacu du Midi
- Tramwaj najwcześniej za kilka lat
- Transportowa wizja na kolejne dekady
- Wciąż wiele znaków zapytania
Projekt obciążony wieloma problemami
Linia metra 3 była jednym z największych projektów transportowych planowanych w Brukseli w ostatnich latach. W pierwotnym założeniu miała połączyć stację Albert w gminie Forest na południu regionu z planowaną stacją Bordet w gminie Evere na północy. Trasa miała przebiegać przez centralną część miasta, w tym przez Dworzec Północny (Gare du Nord), i stworzyć nową oś komunikacyjną dla całego regionu.
Od początku realizacji inwestycja napotykała jednak poważne trudności. Harmonogram prac był wielokrotnie korygowany, pojawiały się skomplikowane problemy techniczne, a procedury administracyjne okazywały się znacznie bardziej złożone niż zakładano. Do tego dochodziły rosnące koszty całego przedsięwzięcia. Sytuację dodatkowo zaostrzył raport brukselskiego Trybunału Obrachunkowego opublikowany pod koniec 2025 r., w którym wskazano na nieprawidłowości w zarządzaniu projektem oraz na poważne ryzyko finansowe związane z jego dalszą realizacją.
Raport ten wywołał szeroką debatę polityczną i doprowadził do powołania specjalnej komisji parlamentarnej zajmującej się analizą inwestycji. Pomimo tych kontrowersji część prac budowlanych była kontynuowana.
Budowa stacji Toots Thielemans trwała bez przerwy
Choć projekt metra 3 znalazł się w centrum krytyki politycznej i instytucjonalnej, budowa stacji Toots Thielemans nie została przerwana. Jak wyjaśnił Carlos Van Hove, dyrektor programu metra 3 dla odcinka Albert-Nord, roboty konstrukcyjne były prowadzone bez wstrzymywania prac.
Obecnie zasadnicza konstrukcja stacji jest już ukończona. Oznacza to, że podziemna infrastruktura została w dużej mierze zbudowana i przygotowana do dalszego etapu prac. Od połowy kwietnia rozpocznie się kolejna faza inwestycji polegająca na połączeniu nowej infrastruktury z istniejącą siecią transportową.
W pierwszej kolejności z nowo wybudowanego tunelu nie będzie jednak korzystać metro. Zgodnie z decyzją władz regionalnych infrastruktura ma zostać tymczasowo przystosowana do obsługi tramwajów.
Fabian Nisen, dyrektor robót inżynierii lądowej w STIB/MIVB, podkreślił, że operator transportu publicznego realizuje zadanie powierzone przez rząd regionu. Jego celem jest dokończenie już rozpoczętej części infrastruktury. O dalszym kierunku inwestycji zdecydują w przyszłości władze polityczne.
Nowy rząd regionu zmienia kierunek inwestycji
Zmiana koncepcji projektu została zapisana w deklaracji polityki regionalnej nowego rządu Brukseli. Dokument przewiduje całkowite zawieszenie budowy odcinka metra pomiędzy Dworcem Północnym a stacją Bordet.
Jednocześnie rząd zobowiązał się do kontynuowania prac przy już rozpoczętych tunelach na osi Albert-Nord. Warunkiem ma być jednak prowadzenie inwestycji w ramach finansowo akceptowalnych kosztów i realistycznego harmonogramu.
W praktyce oznacza to zmianę sposobu wykorzystania infrastruktury. Zamiast metra przez tunel mają w pierwszym etapie kursować tramwaje. Rozwiązanie to traktowane jest jako etap przejściowy, który pozwoli wykorzystać już wykonane prace bez konieczności natychmiastowej realizacji pełnego projektu metra.
Odpowiedź na przeciążenie sieci tramwajowej
Przedstawiciele STIB/MIVB podkreślają, że decyzja o wykorzystaniu tuneli dla tramwajów nie jest jedynie kompromisem politycznym, ale ma również praktyczne uzasadnienie transportowe.
Wiceprezydent spółki Renaud de Saint-Moulin odrzucił zarzuty, że inwestycja sprowadza się do utrzymania dotychczasowego systemu premetra. Jak wyjaśnił, istniejący odcinek sieci tramwajowej jest obecnie poważnie przeciążony w godzinach szczytu.
Szczególnym problemem jest okolica Dworca Południowego (Gare du Midi). W tym miejscu krzyżuje się kilka ważnych linii tramwajowych. Linie 4 i 10 przecinają się tam z trasami linii 51 i 82, co prowadzi do licznych zatrzymań pojazdów i opóźnień w ruchu.
Nowa infrastruktura ma umożliwić rozdzielenie części ruchu na różnych poziomach, dzięki czemu tramwaje nie będą już musiały krzyżować się na jednym skrzyżowaniu. Według szacunków STIB/MIVB w krótkiej perspektywie pozwoli to zwiększyć przepustowość tej części sieci nawet o około 20 procent.
Setki milionów euro już wydane
Znaczna część środków przeznaczonych na przebudowę została już wydana. Sama budowa stacji Toots Thielemans oraz dotychczas wydrążonych tuneli kosztowała około 150 mln euro. Całkowity budżet przeznaczony na przebudowę tego fragmentu infrastruktury wynosi natomiast około 500 mln euro.
Do ukończenia pozostaje jeszcze stosunkowo niewielki fragment połączenia z istniejącą siecią. Chodzi o około 20 metrów infrastruktury na odcinku liczącym niespełna kilometr.
Renaud de Saint-Moulin zwrócił jednak uwagę, że projekt nie powinien być oceniany wyłącznie jako inwestycja transportowa. Prace obejmują również szeroką przebudowę przestrzeni publicznej. W ramach projektu wymieniana jest kanalizacja, modernizowane są instalacje podziemne oraz przebudowywane są elementy infrastruktury miejskiej. Celem jest nie tylko poprawa transportu, lecz także ożywienie całej okolicy.
Rewitalizacja dzielnicy Stalingrad
Postęp prac podziemnych oznacza również nadchodzące zmiany na powierzchni. Szczególnie dotyczy to dzielnicy Stalingrad, która od wielu lat jest silnie dotknięta utrudnieniami związanymi z budową.
Według aktualnych planów zagospodarowanie powierzchni ma rozpocząć się jesienią 2026 r. i potrwać około dwóch lat. Projekt przewiduje znaczącą przebudowę przestrzeni publicznej.
Chodniki mają zostać poszerzone, a układ jezdni zostanie zmieniony. Droga zostanie przeniesiona na środek alei prowadzącej w kierunku centrum miasta. Dzięki temu przestrzeń dla pieszych i użytkowników transportu publicznego ma zostać wyraźnie zwiększona.
Przedstawiciele STIB/MIVB zapowiedzieli również, że większość wykopów budowlanych zostanie wkrótce zasypana. Wyjątek stanowi jedynie obszar w pobliżu Pałacu du Midi.
Spór wokół Pałacu du Midi
To właśnie okolice Pałacu du Midi pozostają jednym z najbardziej kontrowersyjnych elementów całego projektu. Monumentalny budynek znajdujący się w centrum miasta od dawna pełnił różne funkcje społeczne. Mieściły się w nim między innymi szkoła oraz kluby sportowe.
Latem ubiegłego roku obiekt został całkowicie opróżniony w związku z planowaną rozbiórką. Zgodnie z planem zachowane miały zostać jedynie historyczne fasady, natomiast zasadnicza część budynku miała zostać wyburzona. Powodem była konieczność poprowadzenia tunelu bezpośrednio pod konstrukcją pałacu.
Decyzja o rozbiórce spotkała się jednak z silnym sprzeciwem części organizacji społecznych i urbanistycznych. Stowarzyszenia Arau oraz Inter-Environnement Bruxelles zaskarżyły decyzję administracyjną do Rady Stanu.
Sąd zdecydował o zawieszeniu pozwolenia na rozbiórkę, co w praktyce całkowicie zablokowało rozpoczęcie prac przy budynku. Dopóki decyzja ta nie zostanie zmieniona lub nie zostanie wydane nowe pozwolenie, roboty w tym miejscu nie mogą być prowadzone.
Tramwaj najwcześniej za kilka lat
Fabian Nisen z STIB/MIVB przyznał, że bez ważnego pozwolenia administracyjnego nie można prowadzić prac wymagających takiej zgody. Po jego uzyskaniu konieczne będzie jeszcze wykonanie brakującego odcinka infrastruktury.
Chodzi o około 120 metrów tunelu, którego budowa – według obecnych szacunków – potrwa około czterech lat. Dopiero po zakończeniu tych prac możliwe będzie przejście do kolejnych etapów inwestycji, obejmujących wyposażenie techniczne i przygotowanie infrastruktury do ruchu.
Carlos Van Hove wyraził umiarkowany optymizm, że pozwolenie mogłoby zostać wydane jeszcze przed końcem bieżącego roku. W takim scenariuszu STIB/MIVB mogłoby rozpocząć prace na początku 2027 r.
Po uwzględnieniu czasu potrzebnego na budowę, testy i przygotowanie systemów technicznych oznacza to, że uruchomienie odcinka dla pasażerów mogłoby nastąpić najwcześniej około 2032 r.
Transportowa wizja na kolejne dekady
Przedstawiciele projektu podkreślają, że obecny etap inwestycji ma charakter przejściowy. Dokończenie infrastruktury dla tramwajów ma przynieść szybkie korzyści dla pasażerów, ale jednocześnie pozostawić możliwość dalszego rozwoju sieci metra w przyszłości.
Renaud de Saint-Moulin zwrócił uwagę, że Bruksela potrzebuje długofalowej wizji rozwoju transportu publicznego. Według niego planowanie infrastruktury powinno obejmować perspektywę nawet pięćdziesięciu lat.
W tym kontekście tramwaje mają stanowić rozwiązanie tymczasowe. W dłuższej perspektywie infrastruktura powinna zostać przystosowana do pełnoprawnej linii metra.
Wciąż wiele znaków zapytania
Pomimo postępu prac przyszłość całego projektu pozostaje niepewna. Na poziomie politycznym deklaracja rządu regionu wspomina o analizie alternatywnych scenariuszy rozwoju sieci.
Istotnym wyzwaniem pozostają również koszty inwestycji. Niektóre szacunki wskazują, że pełna realizacja projektu metra 3 mogłaby kosztować od dwóch do nawet pięciu miliardów euro, w zależności od przyjętego wariantu.
Dodatkowo prace w rejonie Dworca Północnego nadal pozostają wstrzymane. Oznacza to, że realizacja całego przedsięwzięcia może potrwać jeszcze wiele lat.
Dla mieszkańców Brukseli oznacza to jedno: choć budowa stacji Toots Thielemans jest coraz bliższa zakończenia, na rzeczywiste korzyści z inwestycji trzeba będzie jeszcze długo poczekać.