Producenci zapłacą za dzikie odpady – międzyregionalne porozumienie trafia pod głosowanie parlamentów
Po latach przeciągających się negocjacji międzyregionalne porozumienie, które przenosi finansowy ciężar sprzątania dzikich odpadów z gmin na producentów, trafia wreszcie pod głosowanie trzech...
Po latach przeciągających się negocjacji międzyregionalne porozumienie, które przenosi finansowy ciężar sprzątania dzikich odpadów z gmin na producentów, trafia wreszcie pod głosowanie trzech parlamentów regionalnych. Mechanizm oparty na zasadzie rozszerzonej odpowiedzialności producenta (REP) zakłada, że wytwórcy określonych opakowań i produktów pokryją koszty ponoszone dotąd przez władze publiczne – od kampanii informacyjnych, przez sprzątanie porzuconych śmieci, po obsługę i opróżnianie publicznych koszy na odpady. Całkowita kwota składek została ustalona na 158 milionów euro rocznie. Z tej sumy 35 milionów euro trafi do Walonii, 51 milionów do Regionu Stołecznego Brukseli, a 71 milionów do Flandrii. Parlament Walonii ma głosować nad projektem w środę podczas posiedzenia plenarnego, parlament brukselski w piątek, natomiast Flandria zajmie się nim w połowie przyszłego tygodnia.
Spis treści
Które produkty obejmie mechanizm
Porozumienie opiera się na zasadzie “zanieczyszczający płaci” i obejmuje producentów jednorazowych opakowań plastikowych – m.in. pojemników na żywność, torebek, opakowań elastycznych oraz kubków. Mechanizm dotyczy również puszek, niedopałków papierosów, gum do żucia, chusteczek nawilżanych oraz balonów.
Największa część składki przypadnie producentom opakowań, którzy łącznie odprowadzą 102 miliony euro. Z kolei sektor tytoniowy zostanie obciążony kwotą 54 milionów euro. W przypadku producentów gum do żucia przewidziano inne rozwiązanie – zobowiązali się oni do uruchomienia dobrowolnego programu o wartości 3,5 miliona euro, przeznaczonego na działania informacyjne oraz sprzątanie.
Pieniądze trafią do gmin
Środki wpłacane przez producentów do budżetów regionalnych będą następnie przekazywane poszczególnym gminom. W Walonii planowany jest podział oparty częściowo na liczbie mieszkańców, a częściowo na długości sieci drogowej w danej gminie.
Wysokość składek nie będzie jednak stała. Co dwa lata przewidziano ich ponowną ocenę na podstawie wspólnej metodologii opracowanej dla trzech regionów. W porozumieniu uwzględniono także mechanizm automatycznego obniżenia składek w przypadku wprowadzenia systemu kaucyjnego na plastikowe butelki i puszki.
Koniec wieloletniej sagi legislacyjnej
Planowane głosowania w parlamentach kończą wieloletni proces legislacyjny. Pierwsze rozmowy dotyczące porozumienia – które wdraża unijną dyrektywę z 2019 r. – rozpoczęły się już w 2020 r.
Na początku 2024 r. teksty były gotowe, jednak proces zatrzymał się na ostatnim etapie z powodu sporów politycznych dotyczących wysokości składek nakładanych na przemysł. Partie liberalne zarówno na południu, jak i na północy kraju uznały proponowane kwoty za zbyt wysokie.
Posłanka PS Valérie Dejardin zwróciła uwagę na konsekwencje tych opóźnień. Składka dotycząca opakowań plastikowych powinna być pobierana już od 2023 r., tymczasem trzy lata później producenci nie zapłacili jeszcze ani euro. Jej zdaniem kolejne opóźnienia – w dużej mierze związane z lobbingiem ze strony przemysłu – pozbawiły miasta i gminy łącznie 306 milionów euro.
Producenci zapowiadają zaskarżenie, gminy walońskie niezadowolone z kwot
Porozumienie budzi sprzeciw zarówno ze strony przemysłu, jak i części samorządów. Federacje branżowe Comeos (sektor dystrybucji) oraz Fevia (przemysł spożywczy) od początku kwestionowały wysokość proponowanych składek. Według nich są one nawet trzykrotnie wyższe niż stawki obowiązujące w krajach sąsiednich.
Organizacje te ostrzegają, że koszty zostaną przeniesione na ceny detaliczne, co może dodatkowo nasilić zjawisko zakupów transgranicznych. Kwestionują także metodologię używaną do szacowania kosztów związanych z dzikimi odpadami i nie ukrywają, że zamierzają zaskarżyć przyjęte rozwiązanie.
Z kolei walońskie gminy krytykują porozumienie z przeciwnego powodu. Według Unii Miast i Gmin Walońskich przyznane Walonii 35 milionów euro – czyli około 9,6 euro na mieszkańca – to kwota zbyt niska, która nie pokryje rzeczywistych kosztów zarządzania dzikimi odpadami objętymi porozumieniem. Wynika to z decyzji rządu regionalnego Walonii o obniżeniu o 30 procent pierwotnych kwot oszacowanych przez zewnętrznego konsultanta w trakcie negocjacji z przedstawicielami przemysłu.
Minister broni obniżonych stawek
Minister środowiska Walonii Yves Coppieters (Les Engagés) bronił tej decyzji podczas posiedzenia komisji środowiskowej parlamentu Walonii. Wyjaśnił, że stawki zostały obniżone, aby ograniczyć wpływ nowych opłat na ceny dla konsumentów, utrzymać ekonomiczną opłacalność działalności przedsiębiorstw oraz zapobiec pogorszeniu konkurencyjności Belgii wobec państw sąsiednich.