Bruksela składa doniesienie po pozdrowieniu nazistowskim podczas manifestacji – organizatorzy zaprzeczają
Władze miasta Brukseli podjęły kroki prawne w związku z gestami nazistowskimi, które miały miejsce w sobotę podczas manifestacji w centrum miasta. O złożeniu zawiadomienia do prokuratury poinformował...
Władze miasta Brukseli podjęły kroki prawne w związku z gestami nazistowskimi, które miały miejsce w sobotę podczas manifestacji w centrum miasta. O złożeniu zawiadomienia do prokuratury poinformował w niedzielę wieczorem burmistrz Philippe Close (PS) za pośrednictwem swojego konta na Instagramie. Organizatorzy zgromadzenia twierdzą jednak, że gest został błędnie zinterpretowany i wyrwany z kontekstu.
Spis treści
Manifestacja ku pamięci francuskiego aktywisty skrajnej prawicy
W sobotnie popołudnie na placu Poelaert w centrum Brukseli zebrało się kilkadziesiąt osób, aby uczcić pamięć Quentina Deranque’a – młodego francuskiego działacza skrajnej prawicy, który w ubiegłym miesiącu zginął podczas manifestacji w Lyonie. Mężczyzna został śmiertelnie pobity przez osoby powiązane ze środowiskami skrajnej lewicy.
Na nagraniach rozpowszechnianych w mediach społecznościowych widać jednego z uczestników zgromadzenia wykonującego gest nazistowskiego pozdrowienia. Manifestant trzyma przy tym flamandzką flagę z krzyżem celtyckim, symbolem często wykorzystywanym przez środowiska skrajnej prawicy.
Burmistrz: “Te ideologie nie mają tu miejsca”
Burmistrz Philippe Close określił opublikowane nagrania jako “głęboko szokujące” i zapowiedział złożenie oficjalnej skargi w związku z pozdrowieniami nazistowskimi zaobserwowanymi podczas zgromadzenia. Prokuratura ma ustalić tożsamość osób odpowiedzialnych za wykonanie tego gestu.
Jak podkreślił Close, Bruksela jest miastem otwartym i różnorodnym, w którym nie ma miejsca dla ideologii opartych na nienawiści. Burmistrz zaznaczył, że władze miasta będą nadal wykorzystywać wszystkie dostępne środki prawne – z poszanowaniem zasad państwa prawa – aby przeciwdziałać skrajnej prawicy oraz wszelkim formom rasizmu.
Organizatorzy mówią o “szyderczym geście pożegnania”
Do zarzutów odniosła się również organizacja NATION, która była odpowiedzialna za organizację sobotniego zgromadzenia. Jej przedstawiciele twierdzą, że nagranie zostało wyrwane z kontekstu. Według organizacji zarzuty są wynikiem – jak to określono – “kłamstw” rozpowszechnianych przez około stu uczestników lewicowej kontrmanifestacji obecnych na miejscu.
NATION utrzymuje, że gest widoczny na nagraniu nie był nazistowskim pozdrowieniem. Zdaniem organizatorów miał on stanowić “szyderczy gest pożegnania” skierowany w stronę kontrmanifestantów związanych z ruchem Antifa.