Dwie rodziny na Anderlechcie mogą zostać wywłaszczone w związku z projektem dzielnicy Bizet
Na Anderlechcie dwie rodziny mogą stracić swoje domy przy chaussée de Mons w związku z planowaną rewitalizacją dzielnicy Bizet. Sprawa dotyczy nieruchomości pod numerami 979 i 983. Kwestia...
Na Anderlechcie dwie rodziny mogą stracić swoje domy przy chaussée de Mons w związku z planowaną rewitalizacją dzielnicy Bizet. Sprawa dotyczy nieruchomości pod numerami 979 i 983. Kwestia ewentualnego wywłaszczenia była przedmiotem głosowania rady gminy Anderlecht w czwartek wieczorem, a obrady odbyły się za zamkniętymi drzwiami. Projekt, finansowany głównie ze środków Regionu Stołecznego Brukseli, przewiduje budowę kilku obiektów użyteczności publicznej. Mimo wielomiesięcznych negocjacji nie udało się jednak osiągnąć porozumienia z właścicielami nieruchomości.
Spis treści
Ambitny plan rewitalizacji dzielnicy
Inwestycja realizowana jest w ramach programu Contrat de Quartier Durable (CQD) Bizet i stanowi trzynasty projekt tego typu na terenie Anderlechtu. Jego celem jest szeroko zakrojona odnowa dzielnicy Bizet. Plan zakłada budowę między innymi Domu Socjalnego, hali sportowej, pięciu mieszkań przejściowych przeznaczonych dla osób dotkniętych przemocą, żłobka, Domu Dzielnicy oraz co najmniej 15 mieszkań o charakterze socjalnym.
Na realizację projektu Region przeznaczył 14 125 000 euro, natomiast gmina Anderlecht dołoży ze swojego budżetu nieco ponad 740 000 euro. Obszar objęty projektem CQD obejmuje teren wyznaczony przez chaussée de Mons, avenue Frans van Kalken, boulevard Paepsem, kanał Bruksela-Charleroi – wzdłuż quai de Biestebroeck i quai de Veeweyde – a także rue des Loups, avenue Guillaume Melckmans, avenue Waxweiler, avenue de la Persévérance oraz avenue des Droits de l’Homme.
Wywłaszczenie konieczne dla realizacji projektu
Realizacja inwestycji wymaga przejęcia dwóch prywatnych nieruchomości przy chaussée de Mons. Pomimo wielomiesięcznych rozmów z właścicielami nie udało się dojść do porozumienia, co zaczęło opóźniać realizację projektu. Jak poinformował radny odpowiedzialny za rewitalizację miejską Lotfi Mostefa (PS), gmina zdecydowała się zwrócić do rządu regionalnego z wnioskiem o zgodę na ewentualne przeprowadzenie wywłaszczenia w interesie publicznym. Decyzja ta ma pozwolić władzom gminy przejąć kontrolę nad terenem inwestycji i dotrzymać harmonogramu projektu. Część regionalnego finansowania wymaga bowiem wyłonienia wykonawcy najpóźniej przed czerwcem 2027 r.
Spór wokół wysokości odszkodowania
Podczas czwartkowego posiedzenia rady gminy głosowano nad uznaniem wywłaszczenia za uzasadnione interesem publicznym. Właścicielom zaproponowano odszkodowanie ustalone na podstawie wyceny przygotowanej przez niezależnego rzeczoznawcę. Początkowa kwota została już skorygowana w górę i obecnie wynosi łącznie nieco mniej niż 300 000 euro. Mimo tej podwyżki suma pozostaje niższa od aktualnych cen nieruchomości w tej części Anderlechtu. Władze gminy podkreślają jednak, że przepisy nie pozwalają im zaproponować wyższej kwoty niż ta wynikająca z oficjalnej wyceny.
Mieszkanka: proponowana kwota nie pozwoli zostać w dzielnicy
Zdaniem Souad, jednej z właścicielek zagrożonych wywłaszczeniem, oferowane odszkodowanie jest zdecydowanie zbyt niskie. Kobieta powiedziała portalowi SudInfo, że mieszka przy chaussée de Mons od ponad dwudziestu lat. Matka czworga dzieci podkreśla, że za proponowaną kwotę nie byłaby w stanie kupić nowego mieszkania w tej samej dzielnicy. Jak mówi, po 22 latach życia pod tym adresem grozi jej utrata domu, w którym wychowywała swoje dzieci.
Rodziny zaskoczone decyzją gminy
Obie rodziny miały wcześniej spotkać się z radnym Lotfim Mostefą (PS) oraz burmistrzem Fabricem Cumpsem (PS). Po rozmowach przedstawiciele władz gminy mieli zapewnić, że wrócą do nich z dodatkowymi informacjami dotyczącymi dalszych kroków. Kilka tygodni później mieszkańcy otrzymali jednak jedynie oficjalne pismo informujące o decyzji o wywłaszczeniu. Głosowanie w tej sprawie początkowo miało odbyć się publicznie, jednak ostatecznie przeprowadzono je za zamkniętymi drzwiami. W związku z tym gmina nie ujawnia szczegółowych wyników głosowania.