Pięć walońskich prowincji ma zniknąć do 2031 roku – w wyborach w 2030 r. bez głosowania na radnych prowincji, pracownicy zachowają prawa
Mieszkańcy Walonii prawdopodobnie po raz ostatni wybierali radnych prowincji w październiku 2024 roku. Jak podaje dziennik La Libre w czwartek 5 listopada, rząd Walonii przedstawił w parlamencie...
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualności.BE Mieszkańcy Walonii prawdopodobnie po raz ostatni wybierali radnych prowincji w październiku 2024 roku. Jak podaje dziennik La Libre w czwartek 5 listopada, rząd Walonii przedstawił w parlamencie regionu szczegóły reformy, która ma doprowadzić do likwidacji pięciu walońskich prowincji jako instytucji do 2031 roku. Podczas wyborów samorządowych w 2030 roku nie trzeba już będzie wybierać przedstawicieli do rad prowincji.
Spis treści
Zniknąć ma jednak tylko instytucja – rada prowincji i kolegium deputowanych prowincjonalnych. Prowincje jako obszary pozostaną, a mieszkańcy nadal będą mieszkańcami prowincji Namur, Liège, Brabancji Walońskiej, Luksemburga czy Hainaut.
Specjalny komisariat i trzy scenariusze dla usług
Szczegóły reformy minister-prezydent Walonii Adrien Dolimont (MR) i wicepremier odpowiedzialny za władze lokalne François Desquesnes (Les Engagés) przedstawili w czwartek 5 listopada po południu na wspólnym posiedzeniu komisji parlamentu walońskiego. Rząd powoła Komisariat ds. likwidacji prowincji, który ma pilotować całą zmianę i nadzorować przekazanie każdej usługi – pod względem prawnym, budżetowym i kadrowym.
Większość usług prowincjonalnych zostanie przeniesiona do innych instytucji. Możliwe są trzy rozwiązania: przekazanie kompetencji państwu federalnemu, Regionowi Walońskiemu, Federacji Walonia-Bruksela lub Wspólnocie Niemieckojęzycznej; przekazanie jej podmiotowi prawa publicznego albo prywatnego – według Dolimonta może to być na przykład stowarzyszenie ASBL; albo wygaszenie usługi z okresem przejściowym.
Pracownicy zachowają stopnie i dodatki
Minister-prezydent zapewnia, że pracownicy prowincji zachowają swój status, stopień, staż, a także dodatki, premie i inne świadczenia, które mieli dotąd. Jeśli części usług nie uda się przekazać do 1 stycznia 2031 roku, trafią one tymczasowo do osobnej instytucji parapaństwowej – po jednej w każdej prowincji – by zapewnić ciągłość ich działania.
Potrzebne głosy opozycji
Reforma nie jest jeszcze przesądzona. Dekret likwidujący prowincje wymaga większości dwóch trzecich głosów, której rządzące w Walonii MR i Les Engagés nie mają. Potrzebne jest poparcie socjalistów z PS, którzy są w opozycji. Rząd powiązał reformę z finansowaniem dużych miast walońskich, w większości kierowanych przez burmistrzów z PS i borykających się z rosnącym deficytem. Opozycja odebrała to jako nacisk na socjalistów. Dekrety mają trafić do parlamentu w 2026 lub 2027 roku. PS stawia warunki – chce m.in. wiedzieć, które usługi się poprawią, i domaga się, by mieszkańcy nie stracili na ograniczeniu usług.