Cyberatak na laboratorium medyczne Maenhout w Waregem – hakerzy żądają okupu, próbki krwi trafiają do innych laboratoriów
Laboratorium kliniczne Maenhout w Waregem w prowincji Flandria Zachodnia padło ofiarą cyberataku. Jak podaje publiczny nadawca VRT NWS w czwartek 5 listopada, hakerzy sparaliżowali część systemów...
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualności.BE Laboratorium kliniczne Maenhout w Waregem w prowincji Flandria Zachodnia padło ofiarą cyberataku. Jak podaje publiczny nadawca VRT NWS w czwartek 5 listopada, hakerzy sparaliżowali część systemów komputerowych placówki, która codziennie analizuje próbki krwi. Według policji sprawcy żądają okupu.
Spis treści
Ponad 5 tysięcy próbek krwi dziennie
Laboratorium bada każdego dnia ponad 5000 próbek krwi dla lekarzy rodzinnych, szpitali i domów opieki. Do ataku doszło w ubiegłym tygodniu. Z powodu włamania placówka nie ma dostępu do swoich danych komputerowych i musi przekazywać próbki krwi do innych laboratoriów.
Skutki cyberataku pozostają niejasne. Laboratorium odmawia komentarza, dlatego nie wiadomo, jak długo potrwają utrudnienia. Nie jest też jasne, czy hakerzy wykradli dane medyczne pacjentów lub lekarzy.
Atak ransomware, firma nie zamierza płacić
Pod koniec ubiegłego tygodnia laboratorium złożyło zawiadomienie na policji. Strefa policyjna Mira potwierdziła w czwartek 5 listopada, że chodzi o atak z użyciem oprogramowania ransomware, czyli złośliwego programu, który blokuje systemy, dopóki ofiara nie zapłaci okupu. Jak przekazał serwis RTL Info, firma odmówiła zapłaty żądanej kwoty.
Znana grupa hakerów, wcześniej trzy podobne ataki
Według policji za atakiem stoi znana grupa hakerów. Ten sam kolektyw miał już wcześniej zaatakować trzy inne firmy w Belgii w podobny sposób. Policja nie chciała potwierdzić, czy te przedsiębiorstwa działają w tym samym regionie co laboratorium z Waregem.
Śledztwo w sprawie cyberataku trwa. Samo laboratorium Maenhout nie chce się wypowiadać w tej sprawie.