Belgijski Czerwony Krzyż chroni 3500 worków krwi przed hakerami – po cyberataku na chłodnie we Francji niezależne czujniki i dyżur całą dobę
Belgijski Czerwony Krzyż tłumaczy, jak zabezpiecza swoje podłączone do sieci lodówki z zapasami krwi przed cyberatakami. Jak podaje nadawca publiczny RTBF w czwartek 5 listopada, w centralnej...
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualności.BE Belgijski Czerwony Krzyż tłumaczy, jak zabezpiecza swoje podłączone do sieci lodówki z zapasami krwi przed cyberatakami. Jak podaje nadawca publiczny RTBF w czwartek 5 listopada, w centralnej jednostce Służby Krwi Czerwonego Krzyża Belgii (Service du Sang de la Croix-Rouge de Belgique) w Suarlée w prowincji Namur w lodówkach o temperaturze dwóch stopni przechowywanych jest 3500 worków krwi.
Atak na chłodnie we Francji
Pytanie o bezpieczeństwo tych urządzeń pojawiło się po cyberataku we Francji. Ofiarą włamania informatycznego padła firma obsługująca urządzenia chłodnicze francuskiej instytucji krwiodawstwa Établissement français du sang. Haker podniósł temperaturę w komorach chłodniczych, co zagroziło zapasom produktów krwiopochodnych. Udało się je jednak uratować na czas. W ostatnich tygodniach cyberprzestępcy atakowali też instalacje chłodnicze kilku sieci supermarketów w Europie.
System odcięty od internetu
Lodówki w Suarlée są podłączone do sieci, ale zarządza nimi sam Czerwony Krzyż. System działa w zamkniętym obiegu – jest dostępny tylko w środowisku informatycznym Służby Krwi i nie da się do niego dostać z zewnątrz. To pierwsza bariera ochronna.
Instytucja nie polega jednak tylko na niej. System zarządzania lodówkami ma własną kontrolę temperatury, a do tego dochodzi drugie, całkowicie niezależne urządzenie. W lodówce umieszczona jest sonda, która mierzy temperaturę i nie jest połączona ze sterownikiem urządzenia. W razie nieprawidłowych zmian włącza alarm, a personel jest od razu powiadamiany.
„Mamy system kontroli temperatury całkowicie niezależny od systemu zarządzania lodówkami, który zadziałałby natychmiast” – wyjaśnia rzecznik Służby Krwi Czerwonego Krzyża Belgii Thomas Paulus. Jak dodaje, ponieważ pracownicy są na miejscu przez 24 godziny na dobę, interwencja byłaby niemal natychmiastowa.
Nowe sterowniki
Czerwony Krzyż zamówił też nową wersję sterowników do swoich podłączonych do sieci lodówek. Obecne urządzenia nie pozwalają bowiem na instalowanie aktualizacji. Wymiana ma być dodatkowym zabezpieczeniem w czasie, gdy ataki na podłączone do sieci urządzenia budzą coraz większą uwagę.
Bezpieczeństwo 3500 worków krwi w Suarlée opiera się więc na kilku uzupełniających się elementach: odizolowanym systemie zarządzania, niezależnym monitoringu temperatury i stałej obecności ludzi, którzy mogą zareagować w razie nieprawidłowości.