19 albo 20 stopni w biurze – flamandzkie urzędy obniżają ogrzewanie, ekspertka radzi: ciepły sweter i poduszka na krześle
W budynkach rządu flamandzkiego temperatura tej zimy może wynosić najwyżej 20 stopni, a w budynkach rządu federalnego od pewnego czasu obowiązuje limit 19 stopni. Jak podaje publiczny nadawca VRT NWS...
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualności.BE W budynkach rządu flamandzkiego temperatura tej zimy może wynosić najwyżej 20 stopni, a w budynkach rządu federalnego od pewnego czasu obowiązuje limit 19 stopni. Jak podaje publiczny nadawca VRT NWS we wtorek 3 listopada, coraz więcej pracodawców przykręca ogrzewanie o stopień, bo rośnie uwaga poświęcana kosztom energii w budynkach. Jeden stopień mniej może oznaczać nawet 7 procent mniejsze zużycie.
Griet Verbeeck, inżynier-architekt i profesor Uniwersytetu w Hasselt (UHasselt), radzi, jak w takich warunkach zachować komfort w pracy: założyć ciepły sweter, położyć na krześle kocyk lub poduszkę, osłonić się od zimnych okien i ścian oraz od czasu do czasu wstać i się poruszać.
Idealnej temperatury nie ma
Jak mówiła Verbeeck w programie radia Radio 1, nie ma jednej odpowiedzi na pytanie, przy jakiej temperaturze najlepiej czujemy się w biurze. Są wytyczne wynikające z regulaminu pracy, ale idealna temperatura często różni się w zależności od osoby. Słuchacze radia podawali w ankiecie wartości od 18,5 do nawet 24 stopni, najczęściej – 21 stopni. Według ekspertki to raczej temperatura, do której jesteśmy przyzwyczajeni – oczekujemy ciepła w biurze, więc nie ubieramy się cieplej.
Jak dodaje, łatwiej przyzwyczaić się do niższej temperatury niż do wyższej latem. Człowiek wytwarza ciepło i chodzi o to, by jak najwięcej go zatrzymać. Kocyk czy poduszkę trzeba podłożyć pod siebie, a nie okrywać się nimi.
Liczy się też budynek
To, jak zimne wydaje się 19 stopni, zależy także od budynku. W dobrze ocieplonym odczuwa się je inaczej niż w słabo izolowanym, bo na odczucie wpływa nie tylko powietrze, ale też powierzchnie wokół nas, jak ściany i okna. Zimne okno może dawać nieprzyjemne uczucie chłodu, dlatego osoby pracujące w słabo izolowanych budynkach powinny się od nich osłaniać.
Według Verbeeck budynki nie muszą być wszędzie jednakowo ogrzane. W pomieszczeniach, gdzie ludzie długo siedzą, może być cieplej, ale np. klatki schodowe nie muszą być tak ciepłe. Przechodzenie z ciepłego do chłodniejszego pomieszczenia nie stanowi jej zdaniem problemu.
Ekspertka przypomina, że podczas kryzysu energetycznego kilka lat temu flamandzkie uczelnie obniżyły temperaturę w budynkach do 19 stopni – i rzeczywiście dało się wtedy zobaczyć znacznie więcej studentów i pracowników w grubszych swetrach.