Czy w Belgii da się jeszcze kupić pierwsze mieszkanie bez pomocy rodziny? W Brukseli młodzi to tylko 11 proc. kupujących domy
Pierwszy szczebel drabiny na rynku nieruchomości w Belgii staje się coraz wyższy. Jak podaje dziennik La Libre Belgique w opublikowanym w poniedziałek 2 listopada komentarzu ekonomicznym, coraz...
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualności.BE Pierwszy szczebel drabiny na rynku nieruchomości w Belgii staje się coraz wyższy. Jak podaje dziennik La Libre Belgique w opublikowanym w poniedziałek 2 listopada komentarzu ekonomicznym, coraz większe znaczenie przy zakupie pierwszego mieszkania ma majątek rodzinny – darowizny, pomoc bliskich czy odziedziczony kapitał – a nie tylko praca i oszczędności.
Spis treści
Ceny rosną szybciej niż dochody
Autor komentarza przypomina, że według OECD stosunek cen mieszkań do dochodów w Belgii rośnie od 1996 roku, a dostępność finansowa mieszkań wyraźnie pogorszyła się od 2019 roku. Jednym z głównych powodów jest to, że buduje się za mało. Według OECD inwestycje mieszkaniowe w Belgii były w 2025 roku o 16 proc. niższe niż w 2019 roku. Jednocześnie wyraźnie wzrosły koszty budowy.
Pozwolenie w Brukseli: średnio 30 miesięcy
Dobrym przykładem trudności jest według La Libre sytuacja w Brukseli. Jak podaje Izba Architektów (Ordre des Architectes), procedura uzyskania pozwolenia na budowę trwa tam średnio 30 miesięcy, a 80 proc. wniosków dostaje informację o niekompletnej dokumentacji. We Flandrii w 2024 roku decyzja w pierwszej instancji dla projektu mieszkaniowego zapadała średnio po 97,8 dnia – choć statystyki nie są prowadzone dokładnie w ten sam sposób.
Młodzi kupujący: 30 proc. w kraju, 11 proc. w Brukseli
Młodzi nadal są obecni na rynku. Według federacji notariuszy Fednot w pierwszym półroczu 2025 roku osoby w wieku 18-30 lat stanowiły 30 proc. kupujących domy w Belgii. Za tą średnią kryją się jednak duże różnice: w Brabancji Walońskiej było to tylko 19 proc., a w Brukseli 11 proc.
Autor stawia pytanie, czy Belgia przechodzi od rynku, na którym praca i oszczędności pozwalały zostać właścicielem, do rynku, na którym decydujący staje się majątek rodzinny. Gdy rośnie wymagany wkład własny, osoba, która może liczyć na darowiznę lub pomoc rodziny, startuje z innego miejsca niż ktoś, kto musi sam zgromadzić kapitał.
Wyższe stopy procentowe utrudniają zakup
Niedawny wzrost stóp procentowych dodatkowo komplikuje sytuację – zmniejsza zdolność kredytową gospodarstw domowych i szczególnie uderza w osoby z niewielkim wkładem własnym. Autor zaznacza jednak, że niższe stopy ułatwiają zakup, ale nie tworzą ani jednego nowego mieszkania. Jego zdaniem kluczem jest zwiększenie podaży: budowanie zarówno dużych, jak i małych lokali, mieszkań i domów, a także przebudowa budynków i rozsądny podział niektórych dużych mieszkań.
Na 1 stycznia 2026 roku 20,7 proc. mieszkańców Belgii miało 65 lat lub więcej, wobec 16 proc. w 1996 roku. Według Narodowego Banku Belgii majątek netto belgijskich gospodarstw domowych szacowano pod koniec 2022 roku na około 2800 mld euro, z czego połowę aktywów stanowią nieruchomości.