Wychowawca uderzył ucznia o ścianę i został zwolniony – Rada Stanu nakazała WBE tymczasowo przywrócić go do pracy
Wychowawca z jednej ze szkół w regionie brukselskim, który w czerwcu 2024 r. zaatakował obrażającego go ucznia, wraca tymczasowo do pracy. Rada Stanu zawiesiła jego zwolnienie, bo procedura...
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualności.BE Sieć szkół Wspólnoty Francuskiej Wallonie-Bruxelles Enseignement (WBE) musiała – przynajmniej tymczasowo – przywrócić do pracy wychowawcę z jednej ze szkół w regionie brukselskim, który zaatakował ucznia. Wcześniej mężczyzna został zwolniony dyscyplinarnie. Jak podaje dziennik La Dernière Heure, Rada Stanu (Conseil d’État) zawiesiła zwolnienie, uznając, że procedura dyscyplinarna ciągnęła się zbyt długo. Nazwisko wychowawcy ani nazwa szkoły nie zostały podane.
Spis treści
Zdarzenie w sali do nauki
Do zdarzenia doszło we wtorek 18 czerwca 2024 r., pod koniec roku szkolnego, w sali do nauki, którą rejestrowały szkolne kamery. Według raportu dyscyplinarnego wychowawca bardzo gwałtownie chwycił ucznia, który wcześniej go obraził, kilkakrotnie uderzył nim o ścianę, trzymał go za kołnierz i nim potrząsał, a następnie odepchnął go tak, że uczeń wpadł na ławki w przedniej części sali. W raporcie zapisano, że mężczyzna „nie panuje już nad sobą”.
Po dzwonku wychowawca poszedł do dyrektorki szkoły. Jak relacjonowała, był bardzo pobudzony i z trudem udało się go uspokoić. Miał wyrażać silną chęć użycia przemocy wobec ucznia, który obraził go w wyjątkowo obraźliwy sposób. Nauczyciele już wcześniej skarżyli się na zachowanie tego ucznia na lekcjach. Postępowanie wykazało też, że wychowawca obrażał dyrektorkę i jej groził.
Zwolnienie po 14 miesiącach
Przez 48 godzin sprawa nie wyszła na jaw. W czwartek 20 czerwca 2024 r. dyrektorka, już lepiej poinformowana, zajęła się nią i skontaktowała z działem prawnym WBE. Wahała się, czy poinformować rodziców i policję. Przy zdarzeniu był obecny inny wychowawca, który według relacji nie zareagował. Tego samego dnia, 20 czerwca 2024 r., mężczyznę odsunięto od obowiązków.
Wychowawcę po raz pierwszy wysłuchano w ramach procedury 27 sierpnia, prawie dwa miesiące po zawieszeniu. Zwolniono go z powodu ciężkiego przewinienia dopiero 4 września 2025 r., ponad rok później. Właśnie czas trwania procedury – 14 miesięcy – stał się głównym argumentem jego adwokatów.
Rada Stanu: sprawy dyscyplinarne trzeba prowadzić pilnie
Rada Stanu stwierdziła, że w aktach nic nie wyjaśnia opóźnienia. Podkreśliła też, że żaden przepis nie zawiesza postępowań dyscyplinarnych na czas wakacji szkolnych. Sądy administracyjne wielokrotnie orzekały, że sprawy dyscyplinarne należy prowadzić pilnie, zwłaszcza gdy grozi tak poważna sankcja jak zwolnienie.
WBE musi teraz tymczasowo przywrócić wychowawcę na jego stanowisko lub równorzędne, a mężczyzna znów otrzymuje wynagrodzenie. Wniosek o unieważnienie zwolnienia, w którym Rada Stanu rozstrzygnie sprawę co do istoty, wciąż czeka na rozpatrzenie. Jak zauważa La DH, argument dotyczący opóźnienia zapewne znów się pojawi i ma duże szanse powodzenia.