Fałszywy e-mail od Liantis kosztował parę seniorów z Zwevegem ponad 70 000 euro – oszuści skazani na kary więzienia
Seniorzy z Zwevegem uwierzyli w fałszywy e-mail od Liantis i stracili ponad 70 000 euro. Główny oskarżony dostał dwa lata więzienia, w połowie w zawieszeniu.
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualności.BE Para w wieku ponad 70 lat z Zwevegem we Flandrii Zachodniej straciła ponad 70 000 euro po tym, jak odpowiedziała na fałszywą wiadomość e-mail podszywającą się pod firmę Liantis. Teraz zapadł wyrok wobec oszustów – informuje nadawca publiczny VRT NWS. Główny oskarżony usłyszał wyrok dwóch lat więzienia, w połowie w zawieszeniu.
Spis treści
Wiadomość wywołała panikę
Około dwóch lat temu małżeństwo dostało e-mail rzekomo od Liantis – firmy usługowej, która pomaga osobom pracującym na własny rachunek m.in. w sprawach kadrowych i składek na ubezpieczenie społeczne. Wiadomość wzywała do pilnego wykonania czynności przez internet. W panice para postępowała zgodnie z instrukcjami, zanim zorientowała się, że coś jest nie tak.
Bank wykrył kilka przelewów z konta seniorów na łączną kwotę ponad 112 000 euro. Części transakcji udało się zapobiec, ale ponad 70 000 euro przepadło.
Pięciu oskarżonych, przed sądem stanął jeden
Prokuratura ustaliła tożsamość pięciu mężczyzn: czterech obywateli Holandii pochodzenia surinamskiego i jednego Amerykanina. Przed sądem stawił się tylko jeden z nich – mieszkający w Antwerpii Holender pochodzenia surinamskiego. Według prokuratury to on odegrał w oszustwie największą rolę.
Sąd skazał go na dwa lata więzienia, z czego połowa w zawieszeniu. Mężczyzna musi też zapłacić parze około 31 000 euro odszkodowania. Pozostałych czterech oskarżonych skazano na 20 miesięcy więzienia, w połowie w zawieszeniu, i łącznie 2 650 euro odszkodowania.
Jak nie dać się oszukać
- nie działaj pod presją – pilny ton wiadomości to typowy sposób oszustów,
- nie klikaj w linki w nieoczekiwanych e-mailach i SMS-ach, nawet jeśli wyglądają na wiadomość od znanej firmy, urzędu czy banku,
- w razie wątpliwości sam zadzwoń do firmy na numer z jej oficjalnej strony lub z wcześniejszej korespondencji,
- nigdy nie podawaj kodów z czytnika karty ani z aplikacji bankowej,
- jeśli coś cię zaniepokoi, natychmiast zadzwoń do swojego banku i zablokuj kartę lub konto przez Card Stop.