Rekordowa liczba upadłości firm w Belgii – 8 597 w trzech kwartałach, Flandria po raz pierwszy powyżej 5 000
W pierwszych trzech kwartałach 2026 r. w Belgii zbankrutowało 8 597 firm – to nowy rekord dla dziewięciu miesięcy – wynika z danych firmy analityczno-informacyjnej Graydon, na które...
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualnosci.be W pierwszych trzech kwartałach 2026 r. w Belgii zbankrutowało 8 597 firm – to nowy rekord dla dziewięciu miesięcy – wynika z danych firmy analityczno-informacyjnej Graydon, na które powołuje się anglojęzyczny portal The Brussels Times. Wzrost napędza przede wszystkim Flandria, gdzie upadłości po raz pierwszy przekroczyły w tym okresie 5 000. Rekordy padły m.in. w usługach dla biznesu i wśród wolnych zawodów. W Walonii i w Regionie Stołecznym Brukseli liczba upadłości natomiast spadła.
Spis treści
Flandria bije kolejne rekordy
Kilka rekordów upadłości padło w całym kraju, bo firmy w Belgii odczuwają zaostrzające się warunki gospodarcze, w tym utrzymującą się inflację i rosnące stopy procentowe.
We Flandrii odnotowano 5 066 upadłości, o 5,7 procent więcej niż rok wcześniej. Według Graydon to pierwszy raz, gdy region ten przekroczył 5 000 upadłości w ciągu dziewięciu miesięcy.
Wyniki wypadają szczególnie źle na tle 2025 r., który i tak uznano za jeden z najgorszych lat pod względem upadłości w Belgii. We Flandrii Wschodniej zbankrutowały 1 092 firmy, o 13,04 procent więcej niż rok wcześniej – po raz pierwszy w ciągu dziewięciu miesięcy przekroczono tam próg 1 000. We Flandrii Zachodniej liczba upadłości wzrosła w tym samym okresie o 14,84 procent, do 797. Jak podaje Graydon, jedyną flamandzką prowincją, w której upadłości ubyło, była Limburgia – o 11,3 procent, do 526 firm.
Ekonomista: większa i bardziej eksportowa gospodarka
Zdaniem Philippe’a Ledenta, eksperta ekonomisty ING Belgium, sytuacja nie jest nowa – Flandria jest bardziej dotknięta ze względu na wielkość sektora przedsiębiorstw i silniejsze nastawienie na eksport niż w pozostałych częściach kraju.
Sektor prywatny ma we Flandrii większy udział w gospodarce, a sama gospodarka regionu jest ogólnie większa. Logiczne jest więc, że liczba upadłości jest tam również znacznie wyższa – powiedział Ledent portalowi The Brussels Times.
Flandria jest też bardziej nastawiona na eksport, przez co jej gospodarka jest bardziej wrażliwa na koniunkturę niż w innych regionach kraju. Utrzymujący się słaby wzrost nadal obciąża kondycję firm, a Flandria jest logicznie bardziej dotknięta niż pozostałe regiony – dodał.
Usługi dla biznesu i wolne zawody
Liczba upadłości wyraźnie wzrosła w sektorze usług dla biznesu – zbankrutowało w nim 1 339 firm. To kolejny rekord i wzrost o 7,62 procent w porównaniu z ubiegłym rokiem. Jak zauważa Graydon w swoim raporcie, wzrost widać m.in. w branżach mocno narażonych na cyfryzację, automatyzację i szybki rozwój sztucznej inteligencji. Przykładowo liczba upadłości drukarni, wydawnictw i firm medialnych wzrosła o 31,75 procent, do 63.
„Nowy rekord padł także wśród wolnych zawodów. W poszczególnych grupach zawodowych ogłoszono 217 upadłości, o 17,97 procent więcej niż w tym samym okresie ubiegłego roku” – podaje Graydon.
Spadek w Walonii i Brukseli
Podczas gdy Flandria bije rekordy, w Brukseli i Walonii widać odwrotną tendencję. W Walonii liczba upadłości w pierwszych dziewięciu miesiącach roku spadła o 2,18 procent w porównaniu z poprzednim rokiem, a w Regionie Stołecznym Brukseli – o 4,31 procent.
Według Ledenta część różnic między regionami może wynikać ze zmian z 2023 r., którymi wprowadzono nowe belgijskie przepisy o restrukturyzacji. Procedura reorganizacji sądowej pozwala na swego rodzaju „półupadłość” – chroni firmę przed wierzycielami, gdy ta próbuje zrestrukturyzować swoje długi, i pozwala uniknąć bankructwa. „Niektóre sądy mogą stosować tę procedurę częściej niż inne, co również może przyczyniać się do różnic regionalnych” – zauważył ekonomista.