Dwa nowe rozwiązania przeciw hałasowi lotniczemu nad Brukselą – „Kot w worku”
Federalny minister mobilności Jean-Luc Crucke (Les Engagés) ogłosił wprowadzenie dwóch rozwiązań, które mają ograniczyć hałas powodowany przez samoloty nad północną częścią Brukseli. Maszyny...
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualnosci.be Federalny minister mobilności Jean-Luc Crucke (Les Engagés) ogłosił wprowadzenie dwóch rozwiązań, które mają ograniczyć hałas powodowany przez samoloty nad północną częścią Brukseli. Maszyny podchodzące do lądowania trasą 07L będą wlatywać w brukselską przestrzeń powietrzną na większej wysokości, a następnie schodzić do lądowania bardziej stromo. Flamandzkie partie rządowe krytykują jednak przesunięcie części uciążliwości w stronę Flandrii, a CD&V i N-VA grożą wszczęciem konfliktu interesów.
Spis treści
Termin wyznaczony przez sąd
W czwartek 1 października 2026 r., minutę przed północą, upływa termin wyznaczony w lutym 2025 r. przez brukselski sąd pierwszej instancji. Najpóźniej do tego momentu minister Crucke musi przedstawić plan rozwiązania problemu hałasu lotniczego nad Brukselą. W przeciwnym razie grozi kara w wysokości 10 000 euro za każde kolejne przekroczenie obowiązujących norm hałasu.
Normy te są w Brukseli systematycznie przekraczane. Dodatkowo od ubiegłego lata nowa trasa podejścia do pasa 07L powoduje poważne uciążliwości związane z hałasem nad północną częścią miasta.
Na czym polegają zmiany
Nowy plan lotów zaczyna obowiązywać 1 października 2026 r., choć – jak informuje minister – na razie tylko częściowo. Samoloty lądujące na pasie 07L będą wlatywać nad Brukselę na większej wysokości – na pułapie 4 000 stóp, czyli około 1,2 kilometra.
Następnie maszyny będą schodzić bardziej stromo i w sposób ciągły, podczas gdy obecnie zniżanie odbywa się etapami. Zdaniem Crucke’a, który w rządzie federalnym odpowiada również za klimat, zmiana ma przynieść nie tylko ograniczenie hałasu, ale również niższe zużycie paliwa i mniejszą emisję CO2.
Dalsze plany w nowej ustawie lotniczej
Wcześniej analizowano wiele możliwych wariantów, jednak natychmiast wprowadzane są jedynie te dwa rozwiązania. Pozostałe propozycje, które mogłyby poprawić sytuację mieszkańców Brukseli odczuwających nocne uciążliwości związane z ruchem lotniczym, mają zostać rozpatrzone później – najwcześniej w pierwszym kwartale 2027 r., kiedy minister zamierza sfinalizować nową ustawę lotniczą.
Crucke chce wtedy złagodzić normy dotyczące wiatru, które decydują o tym, kiedy konieczne jest korzystanie z powodującej duże uciążliwości trasy podejścia 07L. Jego zdaniem możliwy powinien być również powrót do dawnego wariantu tej trasy, pod warunkiem że rozwiązanie nie będzie stanowiło zagrożenia dla bezpieczeństwa. Oba pomysły minister zamierza omówić ze spółką Skeyes, odpowiedzialną za zarządzanie ruchem lotniczym, która niechętnie podchodzi do większych zmian w obecnych trasach.
W planach znajduje się również obniżenie dopuszczalnych limitów hałasu późnym wieczorem i wczesnym rankiem – między godz. 22.00 a 23.00 oraz między godz. 6.00 a 7.00. Nie oznaczałoby to ograniczenia liczby lotów, lecz konieczność wykorzystywania cichszych samolotów. Minister nie przewiduje natomiast strukturalnej zmiany tras, która rozłożyłaby uciążliwości na większy obszar, ani ograniczenia liczby wykonywanych lotów.
Pytanie o reakcję sądu
Otwarte pozostaje pytanie, czy sąd uzna dwa przedstawione rozwiązania za wystarczające, skoro według dostępnych przewidywań nie powinny one znacząco wpłynąć na ogólny poziom hałasu nad Brukselą.
Jeszcze w czerwcu opracowanie przygotowane na zlecenie ministra przez biuro CGX wskazywało, że tego rodzaju interwencja nie przynosi znaczących korzyści mieszkańcom terenów znajdujących się pod trasami przelotów i nie zmienia w wystarczającym stopniu sytuacji w najgęściej zaludnionych strefach.
Dodatkowo rozwiązania obowiązujące od 1 października dotyczą wyłącznie trasy 07L, która jest wykorzystywana wyjątkowo. Postępowanie sądowe dotyczyło natomiast systematycznego przekraczania norm hałasu w Brukseli na wszystkich trasach lotniczych.
Crucke podkreśla, że musiał znaleźć równowagę między trzema różnymi interesami: bezpieczeństwem, gospodarczym znaczeniem lotniska oraz zdrowiem mieszkańców terenów położonych w jego otoczeniu. „Wiem, że dla jednych to za mało, a dla innych będzie to już o wiele za dużo” – przyznaje minister.
Krytyka ze strony Brukseli i organizacji mieszkańców
Brukselska sekretarz stanu ds. środowiska Ans Persoons (Vooruit) określa propozycje ministra jako „kota w worku”. „Mieszkańcy najgęściej zaludnionych dzielnic w kraju wciąż ponoszą konsekwencje problemu, który minister sam stworzył, uruchamiając tę trasę” – stwierdza.
Jak dodaje Persoons, bardziej strome podejście do lądowania nie rozwiązuje problemu, a hałas i związane z nim uciążliwości dla mieszkańców Brukseli pozostają.
Grupa Free Air 4 Brussels zwraca natomiast uwagę, że połączenie nowej trasy 07L z jej dawnym wariantem oznacza w praktyce funkcjonowanie dwóch tras zamiast jednej. Zdaniem organizacji prowadzi to do zwielokrotnienia uciążliwości i przeniesienia ich nad najgęściej zaludnione dzielnice kraju.
To oburzające, że poświęca zdrowie setek tysięcy obywateli dla przepustowości – mówi przewodniczący organizacji Vincent Vanwijnsberghe.