Belgia i Rwanda odnawiają stosunki dyplomatyczne – 11.11.11 nie spodziewa się szybkich zmian
Przywrócenie stosunków dyplomatycznych między Rwandą a Belgią nie powinno w najbliższym czasie przynieść istotnych zmian w praktyce – ocenia 11.11.11. Organizacja zrzeszająca belgijskie...
Przywrócenie stosunków dyplomatycznych między Rwandą a Belgią nie powinno w najbliższym czasie przynieść istotnych zmian w praktyce – ocenia 11.11.11. Organizacja zrzeszająca belgijskie organizacje pozarządowe słyszy od swoich partnerów w Rwandzie, że przyjęli tę wiadomość z ulgą, ale jednocześnie podchodzą do niej z ostrożnością. Zarówno eksperci, jak i organizacje społeczne wskazują, że o trwałości zbliżenia przesądzą dopiero kolejne tygodnie i miesiące.
Spis treści
Obawy o powierzchowne pojednanie
Jak podkreśla 11.11.11, to mieszkańcy obu krajów i organizacje społeczeństwa obywatelskiego jako pierwsi odczuli skutki zerwania relacji. „Pierwszymi ofiarami rozłamu między oboma krajami byli mieszkańcy i organizacje społeczeństwa obywatelskiego. Ale nawet oni zachowują ostrożność i czekają na dalszy rozwój wydarzeń, który pokaże, czy ta zmiana jest trwała i czy przyczyni się do pokoju w regionie. Obawiamy się, że może okazać się jedynie powierzchowna, a głęboka wrogość pozostanie bez zmian" – przekazała organizacja agencji Belga.
Półtora roku bez stosunków dyplomatycznych
Kigali zerwało stosunki dyplomatyczne z Belgią półtora roku temu. Rządzący od 2000 r. reżim prezydenta Paula Kagame zarzucił Belgii, że w konflikcie we wschodniej części sąsiedniego Konga opowiedziała się przeciwko Rwandzie.
Na poziomie europejskim Belgia poparła również sankcje wobec rwandyjskiego dowództwa wojskowego za militarne i logistyczne wsparcie udzielane rebelianckiemu ruchowi M23. Ugrupowanie to nadal kontroluje duże obszary wschodniego Konga.
Minister Prévot zapowiada systematyczny dialog
„Uzgodniliśmy, że ważny jest systematyczny dialog, także w sprawach, w których istnieją rozbieżności, takich jak konflikt na wschodzie Konga" – powiedział minister Prévot w Nowym Jorku. Jak zapewnił, nadal będzie bronić integralności terytorialnej i suwerenności Konga.
W odpowiedzi 11.11.11 zapowiedziała, że będzie uważnie przyglądać się tej deklaracji. „Okaże się, czy Belgia utrzyma to krytyczne stanowisko w przyszłości, zarówno publicznie, jak i za kulisami, także wtedy, gdy stanie się ono politycznie niewygodne lub zacznie kolidować z interesami strategicznymi i gospodarczymi" – zaznacza organizacja.
Belgia chce wrócić do roli mediatora
Zdaniem Brama Verelsta z Institute for Security Studies wznowienie dialogu leży w wyraźnym interesie obu stron. „Rozłam, którego Belgia nigdy nie chciała, uniemożliwiał jej odgrywanie konstruktywnej roli pośrednika w tym konflikcie. Teraz Belgia będzie mogła do tej roli powrócić" – wyjaśnił badacz w rozmowie z AFP.
Podobnie ocenia to profesor z Liège Bob Kabamba. Jak przekonuje w analizie dla AFP, odnawiając relacje z Rwandą, Belgia chce przede wszystkim uniknąć zepchnięcia na margines trwających wysiłków dyplomatycznych. Własną inicjatywę dyplomatyczną prowadzi bowiem Katar, a mediację w konflikcie prowadzą również Stany Zjednoczone.
Rola Kataru i koszty zerwania relacji
W środę Katar podkreślił, że to on pośredniczył podczas pierwszych kontaktów dyplomatycznych między Belgią a Rwandą w czerwcu 2025 r. „Katar również był zainteresowany odbudową relacji, jako rywal Stanów Zjednoczonych w Afryce Środkowej i w ramach starań o poprawę swojego wizerunku w Europie" – dodał Kabamba.
Jak zauważa europejskie źródło dyplomatyczne w Kigali, zerwanie stosunków miało swoją cenę dla mieszkańców Rwandy. Wśród jego skutków wymienia problemy z procedurami wizowymi oraz utratę miejsc pracy w sektorze współpracy rozwojowej.