Trybunał Obrachunkowy opublikował raport z audytu dotyczący funkcjonowania służby ds. wierzytelności alimentacyjnych Secal (Service des créances alimentaires), działającej w strukturach Federalnego Ministerstwa Finansów (SPF Finances). Wnioski są jednoznaczne – obciążenie służby jest większe niż kiedykolwiek wcześniej, a część zaleceń sformułowanych już podczas kontroli w 2019 roku nadal nie została wdrożona. Tymczasem niemal co drugi rodzic uprawniony do alimentów – 47 procent – deklaruje, że świadczenia nie są wypłacane regularnie albo nie trafiają do niego wcale. Wynika to z Barometru Rodziców 2024 przygotowanego przez Ligę Rodzin (Ligue des familles). Rząd koalicji Arizona zapowiedział niedawno automatyzację wypłat alimentów za pośrednictwem Secal, bez konieczności oczekiwania na powstanie zaległości. Do wejścia w życie takich rozwiązań wciąż jednak daleka droga.
Trzykrotny wzrost liczby wniosków w ciągu dwóch dekad
W ciągu ostatnich 20 lat liczba wniosków kierowanych do Secal potroiła się. Podobnie wzrosła liczba prowadzonych spraw – od 2007 roku ich liczba niemal się potroiła. Za tymi danymi stoją konkretne rodziny: obecnie blisko 29 000 dzieci korzysta z zaliczek wypłacanych przez Secal w związku z nieuregulowanymi alimentami. Dodatkowym czynnikiem przyspieszającym wzrost liczby spraw było zniesienie w 2020 roku progu dochodowego, który wcześniej warunkował dostęp do zaliczek.
Statystyki za 2024 rok pokazują również wyraźny wymiar płciowy tego problemu. Aż 92 procent wniosków składanych do Secal pochodzi od kobiet, a proporcja ta praktycznie nie zmieniła się od momentu powołania służby. Madeleine Guyot, dyrektor generalna Ligi Rodzin, podkreśla, że uchylanie się od obowiązku alimentacyjnego zwiększa ryzyko ubóstwa i ekonomicznej zależności osób uprawnionych – w zdecydowanej większości kobiet – od byłych partnerów. Z Barometru Rodziców 2024 wynika ponadto, że jedna trzecia rodziców uprawnionych do wsparcia nie wie o istnieniu Secal, co oznacza, że wiele rodzin nie korzysta z przysługującej im pomocy.
Zalecenia pozostają na papierze
Już w raporcie z 2019 roku Trybunał Obrachunkowy sformułował 18 zaleceń mających usprawnić funkcjonowanie Secal. Część z nich do tej pory nie została zrealizowana. Dotyczy to między innymi postulatu zapewnienia służbie dostępu do centralnego rejestru orzeczeń sądowych, co pozwoliłoby ograniczyć formalności po stronie rodziców i usprawnić obsługę spraw.
Najnowszy audyt przynosi osiem dodatkowych rekomendacji. Dwie z nich od lat podnosi Liga Rodzin. Pierwsza dotyczy umożliwienia Secal pokrywania kosztów komorniczych, które mogą sięgać kilkuset euro i które rodzic musi ponieść jeszcze przed formalnym złożeniem wniosku. Zdaniem Trybunału Obrachunkowego taka bariera finansowa jest nie do zaakceptowania.
Druga rekomendacja odnosi się do zasad rozliczania odzyskanych środków. Obecnie, gdy Secal odzyskuje należności od rodzica zalegającego z alimentami, w pierwszej kolejności pokrywa własne koszty operacyjne, a dopiero następnie przekazuje środki osobie uprawnionej. Madeleine Guyot ocenia, że taki mechanizm stoi w sprzeczności z głównym celem działania Secal, którym jest przeciwdziałanie ubóstwu, i postuluje, aby priorytetowo traktować spłatę zaległości wobec rodziców.
Liga Rodzin proponuje model uniwersalny
Liga Rodzin idzie o krok dalej i proponuje przekształcenie Secal w fundusz uniwersalny, wzorowany na rozwiązaniach stosowanych w Quebecu i we Francji. W takim modelu wszystkie alimenty byłyby przekazywane za pośrednictwem funduszu, niezależnie od tego, czy pojawiają się problemy z płatnościami. Studium wykonalności zlecone przez Instytut ds. Równości Kobiet i Mężczyzn potwierdziło możliwość wdrożenia takiego systemu w Belgii. Kierunek ten znalazł się również w porozumieniu koalicji Arizona, jednak przełożenie zapisów politycznych na obowiązujące przepisy pozostaje wyzwaniem. Tymczasem tysiące rodzin w Belgii wciąż czekają na skuteczne rozwiązania.