Minister obrony Theo Francken (N-VA) oświadczył w środę podczas posiedzenia komisji obrony Izby Reprezentantów, że Belgia nie utraciła „milionów i milionów” euro w związku z udziałem w programie budowy francusko-niemieckiego myśliwca SCAF (Système de Combat Aérien du Futur – System Walki Powietrznej Przyszłości). Jednocześnie przyznał, że przyszłość projektu rodzi poważne pytania dotyczące strategicznej autonomii Europy w obszarze obronności.
Spór o wypowiedzi na temat kanclerza Merza
W trakcie dyskusji nad kierunkami polityki obronnej na 2026 r. Francken odniósł się również do swojej głośnej wypowiedzi z ubiegłego tygodnia w mediach społecznościowych, skierowanej do kanclerza Niemiec Friedricha Merza. Reakcja ministra była związana z krytycznym stanowiskiem niemieckiego przywódcy wobec programu SCAF. Francken złagodził ton wcześniejszego wpisu, podkreślając, że nie domagał się, aby kanclerz „zamilkł” w sprawie broni jądrowej, lecz apelował o większą powściągliwość – zarówno ze strony Merza, jak i innych europejskich liderów – w odniesieniu do tak wrażliwego tematu.
Program SCAF „martwy”, ale pieniądze nie przepadły
Już wcześniej minister określił projekt SCAF jako „martwy”. Podczas środowego posiedzenia podtrzymał tę ocenę, zaznaczając, że nie widzi realnych perspektyw na opracowanie europejskiego myśliwca szóstej generacji w obecnej formule programu. Jednocześnie stanowczo zaprzeczył, jakoby Belgia poniosła dotąd poważne straty finansowe.
Belgia przystąpiła do programu w kwietniu 2024 r., za rządów poprzedniej koalicji, jako państwo obserwator. Na ten cel przeznaczono wówczas około 70 milionów euro, aby umożliwić krajowemu przemysłowi obronnemu przygotowanie się do rozwoju nowych technologii.
Faktyczne wydatki i zabezpieczone środki
Z przekazanych przez ministra informacji wynika, że z tej kwoty wydano dotychczas od 10 do 20 milionów euro. Francken podkreślił jednak, że środki te zostały wykorzystane na rozwój kompetencji przemysłu w zakresie technologii myśliwców szóstej generacji, niezależnie od konkretnego programu. W jego ocenie inwestycje te zachowują wartość, nawet jeśli SCAF nie zostanie zrealizowany.
Minister poinformował również, że w ubiegłym roku zarezerwowano ponad 300 milionów euro na wypadek przystąpienia Belgii do programu jako pełnoprawnego członka, lecz kwota ta nie została uruchomiona. „Od pewnego czasu wyczuwałem, w którą stronę zmierza sytuacja” – stwierdził Francken, sugerując, że problemy projektu nie były dla niego zaskoczeniem. Dodał, że w przypadku definitywnego zakończenia programu konieczne będzie podjęcie decyzji, jak wykorzystać pozostałe środki z pierwotnej puli 70 milionów euro.
Obawy o autonomię strategiczną Europy
Ewentualne niepowodzenie francusko-niemieckiej inicjatywy budzi w ocenie ministra wątpliwości co do zdolności Europy do samodzielnego działania w sferze obronnej. Francken opowiedział się jednocześnie za utrzymaniem silnych więzi transatlantyckich, mimo obecnych napięć w relacjach między Europą a Stanami Zjednoczonymi.