Projekt nowelizacji ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych zakłada istotną zmianę w sposobie traktowania zasiłku integracyjnego wypłacanego przez ośrodki pomocy społecznej CPAS/OCMW. Świadczenie, które dotąd było zwolnione z podatku, jeszcze w tym roku ma zostać uznane za dochód podlegający opodatkowaniu. Rząd zapowiada wprawdzie mechanizmy łagodzące – w postaci ulgi podatkowej oraz podniesienia kwoty wolnej od podatku – jednak część ekspertów ostrzega przed niezamierzonymi skutkami reformy. Ich zdaniem zamiast ograniczyć tak zwaną pułapkę bezrobocia, zmiany mogą ją pogłębić. W najbliższych tygodniach projektem zajmą się parlamentarzyści federalni.
Zasiłek integracyjny staje się dochodem podlegającym opodatkowaniu
Zgodnie z projektem przepisów zasiłek integracyjny od tego roku ma zostać włączony do podstawy opodatkowania w ramach IPP. Do tej pory świadczenie to pozostawało poza systemem podatkowym. Szczegółowe rozwiązania dotyczące wdrożenia reformy nie zostały jeszcze w pełni doprecyzowane. Zakłada się jednak, że osoby pobierające RIS będą mogły skorzystać z ulgi podatkowej, która w praktyce sprawi, że większość beneficjentów nie zapłaci podatku. W dalszej perspektywie efekt ten ma wzmocnić podwyższenie kwoty wolnej od podatku – z obecnych około 10 000 do około 13 000 euro.
Założeniem reformy jest uznanie zasiłku integracyjnego za pełnoprawny dochód w rozumieniu prawa podatkowego, przy jednoczesnym utrzymaniu zasady, że minimum egzystencjalne nie powinno być opodatkowane. Jak wskazuje Marc Bourgeois, profesor prawa podatkowego na Uniwersytecie w Liège, dotychczas RIS pełnił funkcję świadczenia pozwalającego na przetrwanie. Nowe przepisy zrównują go z zasiłkiem dla bezrobotnych i jednoznacznie kwalifikują jako dochód podlegający opodatkowaniu.
Walka z pułapką bezrobocia czy jej pogłębienie?
Jednym z celów reformy jest także ujednolicenie zasad opodatkowania dochodów z pracy, świadczeń zastępczych oraz zasiłków socjalnych. Rząd argumentuje, że brak opodatkowania zasiłku integracyjnego osłabiał motywację do podejmowania zatrudnienia i utrwalał mechanizm pułapki bezrobocia.
Część specjalistów dostrzega jednak ryzyko odwrotnego efektu. Dotychczas osoba pobierająca RIS, która w trakcie roku podjęła pracę, rozliczała podatek wyłącznie od wynagrodzenia. Po zmianach będzie musiała w zeznaniu rocznym wykazać łącznie zarówno otrzymane świadczenia, jak i dochody z zatrudnienia. Podatek zostanie obliczony od sumy przekraczającej kwotę wolną. Jak zauważa profesor Bourgeois, w takiej sytuacji zasiłek integracyjny podniesie całkowity dochód podatnika do wyższego progu, a część wynagrodzenia z pracy zostanie objęta wyższą stawką. W praktyce może to oznaczać większe obciążenie fiskalne dla osób wracających na rynek pracy.
Kwestia poboru podatku u źródła i ryzyko ubóstwa
Nadal otwarta pozostaje kwestia sposobu poboru podatku. Gabinet ministra finansów Jana Jambona (N-VA) informuje, że analizowane są rozwiązania dotyczące ewentualnych zaliczek pobieranych u źródła. Świadczenia tego rodzaju bywają bowiem objęte stawką ryczałtową albo zwolnieniem z obowiązku odprowadzania zaliczek. Według resortu odpowiednie dostosowanie ulgi podatkowej powinno sprawić, że reforma będzie co najmniej neutralna dla beneficjentów.
Profesor Bourgeois ostrzega jednak, że nowe przepisy mogą przyczynić się do wzrostu ubóstwa – albo wskutek dopłaty podatku przy rozliczeniu rocznym, albo z powodu problemów z bieżącą płynnością finansową, jeśli wprowadzone zostaną zaliczki. Benoît Bayenet, profesor ekonomii na Uniwersytecie w Brukseli (ULBruxelles), podkreśla z kolei, że im trudniejsza sytuacja materialna danej osoby, tym bardziej oddala się perspektywa powrotu do zatrudnienia. W przypadku osób szczególnie zagrożonych wykluczeniem narzędzia podatkowe nie stanowią wystarczającej zachęty do podjęcia pracy. Jak podsumowuje profesor Bourgeois, reforma może wydawać się sprawiedliwa w założeniach, lecz w praktyce grozi powstaniem nowych nierówności i komplikacji.
Przesunięcie kosztów na samorządy
Zmiany mogą mieć również konsekwencje dla finansów lokalnych. Jeżeli wprowadzony zostanie pobór zaliczek u źródła, kwota netto trafiająca do beneficjenta zasiłku będzie niższa. W takiej sytuacji część osób może zwrócić się o dodatkowe wsparcie do ośrodków pomocy społecznej CPAS/OCMW (Centres publics d’action sociale). O ile sam zasiłek integracyjny jest refundowany przez rząd federalny w 55-70 procent – w zależności od sytuacji beneficjenta – o tyle inne formy pomocy przyznawane przez CPAS/OCMW nie podlegają takiej rekompensacie. Profesor Bayenet wskazuje, że wyrównywanie niedoborów finansowych przez te instytucje nie będzie pokrywane z budżetu federalnego, co uzasadnia obawy o dodatkowe obciążenia.
Zdaniem profesora Bourgeois każda polityka prowadząca do zwiększenia interwencji CPAS/OCMW oznacza w praktyce przeniesienie części kosztów na gminy. Z drugiej strony wyższa podstawa opodatkowania może przynieść regionom i samorządom dodatkowe wpływy z podatku dodatkowego (centimes additionnels). Rząd federalny zapewne będzie argumentował, że jeśli reforma skłoni część osób do podjęcia pracy, zapotrzebowanie na pomoc społeczną spadnie, a gminy zyskają na wyższych dochodach podatkowych. Profesor Bourgeois wyraża jednak sceptycyzm wobec takiego scenariusza, zwłaszcza w odniesieniu do Brukseli i Walonii, gdzie liczba dostępnych miejsc pracy pozostaje niewystarczająca w stosunku do liczby beneficjentów zasiłku integracyjnego.