Belgijskie diamenty nie są już objęte zwolnieniem z amerykańskich ceł importowych. Nowa podstawa prawna globalnych taryf wprowadzonych przez Donalda Trumpa nie przewiduje tego typu wyjątków – informuje w środę dziennik Financial Times, powołując się na opinie ekspertów prawnych. Zgodnie z nimi nowa, 10-procentowa taryfa globalna musi być stosowana w sposób jednolity wobec wszystkich państw. To poważny cios dla branży diamentowej, która od lat zmaga się z trudnościami. Najmocniej zmiana uderza w Antwerpię – jedno z najważniejszych światowych centrów handlu i obróbki kamieni szlachetnych.
Dlaczego diamenty były dotąd zwolnione z ceł
Do niedawna diamenty obrabiane w Antwerpii były wyłączone z amerykańskich taryf celnych. Wynikało to z porozumienia zawartego w ubiegłym roku między prezydentem USA a Unią Europejską. Na jego mocy kilkanaście kategorii produktów – w tym diamenty oraz korek – nie podlegało nowym opłatom.
Sytuacja zmieniła się po tym, jak amerykański Sąd Najwyższy unieważnił wcześniejsze cła, podważając ich podstawę prawną. Decyzja ta wywołała ostrą reakcję Donalda Trumpa, który w odpowiedzi wprowadził jednolitą taryfę globalną w wysokości 10 procent, opartą na innym akcie prawnym. W efekcie dotychczasowe wyjątki przestały obowiązywać, w tym zwolnienie dla belgijskich diamentów.
„Fala wstrząsowa” w Antwerpii
Zniesienie zwolnienia wywołało silne reakcje w branży oraz wśród władz Flandrii. Premier Flandrii Matthias Diependaele ostrzegł, że utrzymująca się niepewność wokół amerykańskich ceł mocno obciąża międzynarodowy łańcuch wartości. „To fala wstrząsowa w Antwerpii – wolumeny handlu są pod presją, zmienność rynku rośnie, a przewidywalność amerykańskiego popytu praktycznie zanikła” – podkreślił.
Belgijscy jubilerzy i handlarze diamentami, konkurujący przede wszystkim z Indiami i Dubajem, obawiają się poważnych konsekwencji. W skali całej Unii Europejskiej nowe amerykańskie przepisy cofają zwolnienia dotyczące eksportu o wartości 4,6 miliarda dolarów rocznie – z łącznej puli 244 miliardów dolarów objętych wcześniej wyjątkami. Choć to mniej niż 1 procent z 633 miliardów dolarów całkowitego eksportu UE do USA w 2025 r., skutki dla wybranych sektorów – w tym diamentowego – są odczuwalne.
Niepewność prawna i próby wyjaśnienia sytuacji
W samej branży wciąż nie ma pełnej jasności, czy utrata zwolnienia była działaniem zamierzonym, czy niezamierzonym skutkiem orzeczenia Sądu Najwyższego. Antwerp World Diamond Centre (AWDC), reprezentujące przemysł diamentowy w Antwerpii, zaleca jednak firmom przyjęcie założenia, że nowa taryfa globalna obowiązuje – do czasu ewentualnego potwierdzenia odmiennej interpretacji.
Rzeczniczka Komisji Europejskiej Paula Pinho poinformowała, że skierowano już zapytania do władz amerykańskich dotyczące okresu obowiązywania nowej taryfy. Również w Belgii prowadzone są analizy – w gabinecie ministra spraw zagranicznych Maxime’a Prévota potwierdzono, że nowe regulacje są obecnie badane.
Z prawnego punktu widzenia sytuacja nie wygląda jednak obiecująco. Sekcja 122 ustawy Trade Act z 1974 r., na której oparto nową taryfę, wymaga stosowania środków w sposób spójny wobec wszystkich państw. Ogranicza to możliwość przyznawania wyjątków wybranym krajom. „Według naszych ekspertów prawnych nie ma możliwości przyznania zwolnienia konkretnemu państwu na podstawie sekcji 122, ponieważ przepis ten nakazuje równe traktowanie wszystkich krajów” – zaznaczył Johannes Fritz, ekonomista i dyrektor generalny organizacji Global Trade Alert.
Które zwolnienia pozostają w mocy, a które znikają
Przed zmianą podstawy prawnej obowiązywały dwa rodzaje zwolnień: o charakterze globalnym oraz przyznane konkretnym państwom. Po wprowadzeniu nowej taryfy utrzymały się wyłącznie zwolnienia globalne. Oznacza to, że wyjątki obejmujące ponad 1 200 kategorii produktów – w tym iPhone’y i komputery – nadal obowiązują.
Natomiast dziesiątki zwolnień przyznanych konkretnym krajom, dotyczących m.in. diamentów, korka czy niektórych produktów chemicznych, przestały obowiązywać. Samoloty, które również objęto globalnym wyjątkiem, pozostają wyłączone z nowych ceł.
Sektor diamentowy pod rosnącą presją
Utrata zwolnienia celnego to kolejny problem dla branży, która od kilku lat znajduje się pod presją. Sektor odczuwa skutki zachodnich sankcji nałożonych na Rosję niemal cztery lata temu oraz rosnącą konkurencję ze strony tańszych kamieni syntetycznych.
Dane potwierdzają skalę trudności. Według AWDC w 2025 r. import i eksport diamentów – zarówno surowych, jak i szlifowanych – osiągnął łączną wartość około 19 miliardów dolarów. To spadek o 22 procent w porównaniu z 2024 r. i niemal o połowę względem poziomu z 2022 r. Na rynku globalnym średnia wartość nowo wydobywanych diamentów obniżyła się od 2022 r. o blisko 47 procent.