Narastające napięcie dyplomatyczne między Stanami Zjednoczonymi a Belgią przybrało w środę nowy obrót. Dziennik De Morgen poinformował rano, że ambasador USA w Belgii Bill White skierował do belgijskiego rządu pismo – którego treść poznała agencja Belga – domagając się natychmiastowego potępienia przewodniczącego partii Vooruit Connera Rousseau. Powodem ma być krytyczna wypowiedź flamandzkiego polityka dotycząca polityki prezydenta Donalda Trumpa, opublikowana w mediach społecznościowych. Sam Rousseau nie zamierza jednak wycofywać się ze swoich słów i podkreśla, że nie ulegnie presji.
Wpis sprzed pięciu tygodni nagle stał się problemem
Jak podaje publiczny nadawca VRT, Rousseau wyraził zdziwienie momentem, w którym sprawa nabrała rozgłosu. Zwrócił uwagę, że wpis w mediach społecznościowych zamieścił pięć tygodni temu, a dopiero teraz stał się on przedmiotem ostrej reakcji. Przewodniczący Vooruit zasugerował, że działania ambasadora mogą być powiązane z inną kwestią – interwencją dyplomaty w toczącym się w Belgii postępowaniu sądowym dotyczącym obrzezania, która nie przyniosła oczekiwanego przez niego rezultatu. W ocenie Rousseau ambasador White próbuje obecnie przerzucić odpowiedzialność i kieruje swoje ataki w różne strony.
„Mamy prawo i obowiązek wyrażać nasze obawy”
Lider flamandzkich socjalistów zaznaczył, że w Belgii zarówno obywatele, jak i przedstawiciele sceny politycznej mają prawo – a w jego przekonaniu także obowiązek – otwarcie wyrażać swoje obawy dotyczące sytuacji w Stanach Zjednoczonych. Podkreślił, że szanuje stanowisko ambasadora, ale oczekuje jednocześnie takiego samego szacunku dla własnych opinii oraz poglądów podzielanych przez wielu mieszkańców Belgii.