Po ponad 610 dniach od wyborów regionalnych z 9 czerwca 2024 r. siedem ugrupowań osiągnęło w czwartek wieczorem porozumienie dotyczące utworzenia rządu Regionu Brukselskiego. Formator Georges-Louis Bouchez (MR) ogłosił zakończenie trzydniowych rozmów, w których uczestniczyły trzy partie frankofońskie – MR, PS i Les Engagés – oraz cztery niderlandzkojęzyczne: Groen, Vooruit, CD&V i Anders. W najbliższych godzinach ma zostać formalnie powołany nowy gabinet, natomiast pełną treść deklaracji polityki regionalnej poznamy w piątek rano. Równolegle trwają spekulacje dotyczące obsady resortów, a premier Bart De Wever (N-VA) już teraz wyraża wątpliwości co do zdolności nowej większości do uporządkowania finansów stolicy.
Porozumienie po rekordowo długim impasie
O zawarciu porozumienia jako pierwszy poinformował w mediach społecznościowych sam formator Georges-Louis Bouchez. Wkrótce potem wiadomość potwierdził lider brukselskich socjalistów Ahmed Laaouej, określając wypracowany projekt jako „zrównoważony, odpowiedzialny i ambitny” dla Regionu Stołecznego. Dla obu polityków to wyraźny sukces. Bouchez doprowadził proces formowania rządu do finału tam, gdzie kilku jego poprzedników nie zdołało osiągnąć przełomu. Z kolei Laaouej może podkreślać, że PS wszedł do rządu bez udziału N-VA, wobec której od początku zgłaszał sprzeciw – co przez wiele miesięcy komplikowało rozmowy koalicyjne.
Budżet – sytuacja lepsza niż przewidywano
Kluczowe znaczenie dla przełomu miały dane przedstawione przez Dirka De Smedta, z których wynika, że deficyt Regionu Brukselskiego w 2025 r. wyniósł 1 miliard euro, a nie 1,3 miliarda, jak wcześniej prognozowano. To właśnie kwestia finansów przez długi czas blokowała rozmowy, zwłaszcza w okresie, gdy misję tworzenia rządu prowadził David Leisterh z MR. Nowa koalicja zapowiada „stabilną i realistyczną” ścieżkę powrotu do równowagi budżetowej do 2029 r. Do końca kadencji region ma wnieść strukturalny wkład w wysokości 600 milionów euro w poprawę sytuacji finansów publicznych Belgii.
Aby zrealizować te założenia, przyszły gabinet zamierza szukać oszczędności w administracji, ograniczyć dotacje fakultatywne oraz przeanalizować wieloletnie plany inwestycyjne. Redukcje mają objąć także sferę polityczną – zapowiedziano zmniejszenie kosztów funkcjonowania gabinetów ministerialnych oraz parlamentu regionalnego.
Metro 3 wstrzymane, priorytety inwestycyjne zachowane
Z nieoficjalnych informacji wynika, że projekt budowy trzeciej linii metra w Brukseli zostanie wstrzymany, przy jednoczesnym zabezpieczeniu środków na dokończenie już rozpoczętych prac. Zagwarantowane mają być także fundusze na dokapitalizowanie przedsiębiorstwa wodociągowego Vivaqua oraz na ukończenie muzeum Kanal. Nowa większość zapowiada również znalezienie rozwiązania finansowego dla SLRB (Société du Logement de la Région de Bruxelles-Capitale), odpowiedzialnej za budownictwo społeczne, która zmaga się z niedoborem środków.
Wśród planowanych działań wymienia się także przesunięcie podatkowe (tax shift), podwojenie premii Be Home obniżającej podatek katastralny dla właścicieli zamieszkujących własne nieruchomości, nowy plan mobilności oparty na mniejszych strefach – ze szczególnym uwzględnieniem otoczenia szkół – obniżenie kar za naruszenia przepisów strefy niskiej emisji (LEZ), reformę służb publicznych oraz potwierdzenie i stabilizację finansowania polityki mieszkaniowej.
Kto znajdzie się w składzie nowego rządu?
Po stronie niderlandzkojęzycznej skład rządu wydaje się w dużej mierze przesądzony. Funkcje ministerialne mają zachować Elke Van den Brandt (Groen) oraz Dirk De Smedt (Anders, wcześniej Open Vld), natomiast stanowisko sekretarza stanu ma objąć Ans Persoons z Vooruit. CD&V prawdopodobnie poprze rząd z zewnątrz, przy ewentualnym powołaniu komisarza rządowego.
Znacznie więcej niewiadomych dotyczy strony frankofońskiej. Stanowisko premiera regionu przypadnie MR – jako głównego kandydata wskazuje się Bernarda Quintina, obecnego ministra spraw wewnętrznych w rządzie federalnym, który dotąd opierał się naciskom swojej partii. Słabnie scenariusz z Davidem Leisterhem, liderem listy regionalnej, który nie zdołał wcześniej sformować większości, a także z Valentine Delwart, dyrektorką polityczną MR. Nie wyklucza się przetasowań na szczeblu federalnym, jeśli doszłoby do zwolnienia stanowiska w rządzie krajowym. W tym kontekście pojawia się nazwisko Éléonore Simonet, córki zmarłego Jacques’a Simoneta – byłego premiera regionu i burmistrza na Anderlechcie – obecnie minister federalnej ds. małych i średnich przedsiębiorstw.
W PS coraz częściej wymieniano w czwartek wieczorem Karine Lalieux jako przyszłą minister. To jedna z czołowych postaci brukselskich socjalistów – była minister ds. emerytur w rządzie Alexandra De Croo, wcześniej wieloletnia deputowana federalna specjalizująca się w sprawach społecznych oraz osoba pełniąca odpowiedzialne funkcje w mieście Bruksela, znana z bliskiej współpracy z burmistrzem Philippe’em Close’em. W przypadku jej nominacji Ahmed Laaouej, wskazywany jako potencjalny kandydat do rządu, miałby wycofać się z ubiegania o stanowisko. Nadal nie wiadomo, kto byłby drugim przedstawicielem PS w gabinecie. Niejasna pozostaje również sytuacja w Les Engagés – w rozmowach silnie zaangażowany był przewodniczący Yvan Verougstraete, a w ostatniej fazie negocjacji uczestniczyła deputowana regionalna Gladys Kazadi.
De Wever sceptyczny wobec nowej koalicji
Premier Bart De Wever, którego N-VA nie brała udziału w rozmowach, odniósł się do porozumienia z wyraźnym dystansem. Podczas nieformalnego szczytu europejskiego na zamku Alden Biesen w Limburgii przyznał, że nie zapoznał się jeszcze z treścią umowy koalicyjnej. „Jako premiera interesuje mnie przede wszystkim uzdrowienie budżetu Brukseli, która ma ogromny deficyt. Jeśli nowy rząd będzie w stanie się tym skutecznie zająć, będę zadowolony” – powiedział. Dodał jednak, że jest „nieco sceptyczny”, ponieważ „zna mechanizmy i cynizm PS”. Według niego socjaliści mieli przez dwa lata czekać, aż sytuacja „dojrzeje” na tyle, by pozostali partnerzy zaakceptowali ich „szantaż”.
Kongresy partyjne i zaprzysiężenie rządu
Ugrupowania przystępują teraz do organizowania kongresów, które mają zatwierdzić udział w koalicji. MR i Les Engagés zaplanowały swoje zgromadzenia na czwartek wieczorem, natomiast PS zbierze się w piątek o godzinie 18:00. W najbliższych dniach nowy premier regionu oraz pozostali członkowie rządu – ministrowie i sekretarze stanu – złożą przysięgę.