Pałac Królewski w Brukseli opublikował w sobotę oficjalne oświadczenie w reakcji na medialne doniesienia dotyczące treści korespondencji elektronicznej odnalezionej w aktach sprawy Jeffreya Epsteina. Chodzi o e-mail z 27 stycznia 2011 r., którego sformułowania mogły sugerować istnienie jakichkolwiek powiązań między członkami belgijskiej rodziny królewskiej a kontrowersyjnym amerykańskim biznesmenem. Pałac kategorycznie zakwestionował wiarygodność tych informacji i przedstawił wyjaśnienia, które – według dworu – wykluczają możliwość takiego kontaktu.
Treść wiadomości i jej kontekst
Jak relacjonowała belgijska prasa, w dokumentach związanych ze sprawą Epsteina znajdowała się wiadomość e-mail wysłana przez pewnego Lawrence’a Krausa. Autor miał w niej informować Jeffreya Epsteina, że rzekomo „Królowa Belgii przekazuje mu pozdrowienia” z Forum Ekonomicznego w Davos. To właśnie to zdanie stało się punktem wyjścia do spekulacji, którym Pałac postanowił stanowczo zaprzeczyć.
„W styczniu 2011 r. królową Belgii była Jej Wysokość Królowa Paola. Nie uczestniczyła ona w Forum Ekonomicznym w Davos w tym roku. W związku z tym nie mogła przekazać żadnych pozdrowień z Davos komukolwiek” – przekazał Pałac w oświadczeniu. Jak podkreślono, celem komunikatu jest jednoznaczne ucięcie domysłów, które mogły pojawić się zarówno na podstawie samej wiadomości, jak i sposobu jej przedstawiania przez media.
Rzeczywista obecność w Davos i brak jakichkolwiek kontaktów
Pałac doprecyzował również, kto faktycznie reprezentował belgijską rodzinę królewską podczas Forum Ekonomicznego w Davos w styczniu 2011 r. „Jej Królewska Wysokość Księżna Mathilde była obecna na Forum Ekonomicznym w Davos w tym roku, wraz z Jego Królewską Wysokością Księciem Filipem – obecnie Ich Królewskimi Mościami Królem i Królową” – wskazano w komunikacie.
W oświadczeniu znalazło się też jednoznaczne zaprzeczenie jakiejkolwiek formy kontaktu między obecną królową Mathilde a Jeffreyem Epsteinem. „Nie spotkała nigdy osobiście Jeffreya Epsteina, ani nie pozostawała z nim w kontakcie w jakikolwiek inny sposób. W oczywisty sposób nie przekazywała mu również żadnych pozdrowień za pośrednictwem tego Lawrence’a Krausa” – zaznaczył Pałac. Dodano, że królowa Mathilde nie ma żadnych wspomnień związanych z osobą o nazwisku Lawrence Kraus, co – według dworu – dodatkowo potwierdza brak jakichkolwiek relacji z autorem spornej wiadomości.