Pairi Daiza znalazło się na celowniku krytyki jeszcze przed planowanym na 7 lutego ponownym otwarciem parku. Zarząd zdecydował, że wejście do Edenya, czyli nowej tropikalnej szklarni, będzie dodatkowo płatne dla wszystkich odwiedzających.
Dopłata do i tak wysokich kosztów
„Fabryka pieniędzy, to jasne. Jestem posiadaczką karnetu i planowałam go odnowić, ale teraz tak się nie stanie!” – skarży się Alexandra.
Powrót Pairi Daiza był długo wyczekiwany, przede wszystkim ze względu na inaugurację zupełnie nowego świata – Edenya. Tropikalna szklarnia o powierzchni ponad 4 hektarów ma stać się domem dla setek gatunków zwierząt i roślin, a także obejmować tematyczne miejsca noclegowe.
Pod koniec stycznia park poinformował jednak, że dostęp do tej części będzie wymagał dopłaty – 5 euro od posiadaczy karnetów rocznych oraz 7 euro od osób z biletami jednodniowymi. Bezpłatnie do Edenya wejdą jedynie goście nocujący w Pairi Daiza Resort. Dodatkowo wizytę trzeba będzie wcześniej zaplanować, rezerwując na stronie internetowej parku konkretny przedział czasowy.
Rosnące oburzenie stałych klientów
Nowe zasady wywołują zgrzyt zwłaszcza wśród osób odwiedzających park regularnie. „To oczywiste, że to podstępna praktyka handlowa, która ma wyciągnąć kolejne miliony euro, mimo że ceny biletów i karnetów rocznych i tak rosną przez inflację” – komentuje Leoni.
Emilie, matka rodziny, zwraca uwagę, że dopłata dokłada się do już wysokich kosztów wizyty. „Dla pięcioosobowej rodziny, takiej jak nasza, wychodzi to na prawie 660 euro z parkingiem, nie licząc zakupów na miejscu. Mamy wrażenie, że rzeczywistość jest daleka od obrazu, który dyrektor parku chce nam pokazać!” – mówi.
Podana przez rozmówczynię kwota wynika w praktyce z ceny pięciu karnetów rocznych: dwóch dla dorosłych (12-64 lata) po 132 euro oraz trzech dla dzieci (3-11 lat) po 122 euro, co daje razem 630 euro dla rodziny złożonej z dwojga dorosłych i trójki dzieci poniżej 12 lat. Do tego dochodzi parking (39 euro rocznie) oraz – od teraz – opłata za wejście do szklarni Edenya w wysokości 5 euro od każdego posiadacza karnetu za wizytę.
Uzasadnienie dyrekcji parku
Zapytana o sprawę rzeczniczka Pairi Daiza Claire Gilissen tłumaczy decyzję wprost: „Zdecydowaliśmy się na odpłatny dostęp do szklarni, aby zagwarantować wystarczający poziom komfortu fizycznego. Pozostawiamy odwiedzającym wybór – zwiedzić park lub zwiedzić park i Edenyę. Zamiast znacząco podnosić cenę biletu wstępu ogólnego, dajemy możliwość zapłacenia dodatku.”
Mimo tych wyjaśnień część posiadaczy karnetów nie ukrywa rozczarowania. „Park wyraźnie zawiódł komunikacją – wygląda to tak, jakby ogłosił decyzję w trybie pilnym na kilka dni przed otwarciem. Może to rozwiązanie wprowadzono w ostatniej chwili po jakiejś nieprzewidzianej okoliczności?” – ocenia mieszkaniec okolicy, również kontaktując się przez Alertez-nous. Kontrowersje wokół Edenya pokazują narastające napięcie między oczekiwaniami lojalnych klientów a polityką cenową parku, który w ostatnich latach urósł do rangi jednej z największych atrakcji turystycznych w Belgii.