Minister emerytur Jan Jambon poinformował w Izbie Reprezentantów, że trwają prace nad reformą minimalnej emerytury dla osób z mieszaną karierą zawodową. Obecnie obowiązujące przepisy powodują, że część osób, mimo przepracowania wymaganego minimum 30 lat, nie ma prawa do minimalnej kwoty świadczenia. Problem dotyczy przede wszystkim osób, które część kariery zawodowej spędziły w administracji publicznej.
Wadliwy system pozbawia części emerytów świadczeń
Luka w belgijskim systemie emerytalnym sprawia, że lata przepracowane w administracji publicznej nie są wliczane do obliczania minimalnej emerytury. W efekcie osoby spełniające formalny warunek 30 lat pracy nie otrzymują gwarantowanego minimum. Ta sytuacja od ponad 16 lat jest wskazywana jako problematyczna przez Kolegium Mediatorów ds. Emerytur i może dotyczyć kilku tysięcy osób.
Sprawa została ponownie nagłośniona po publikacji dziennika HLN, który opisał przypadek 67-letniego emeryta tracącego około 500 euro miesięcznie. Mężczyzna przepracował 30 lat, jednak trzy lata zatrudnienia jako urzędnik mianowany na stałe nie zostały uwzględnione przy obliczaniu jego emerytury. Podobne sytuacje dotyczą osób, które rozpoczęły karierę w sektorze publicznym, a następnie kontynuowały ją w innych formach zatrudnienia.
Minister przyznaje istnienie błędu systemowego
W czwartek posłanki Anja Vanrobaeys z partii Vooruit oraz Nahima Lanjri z CD&V poruszyły ten temat podczas interpelacji w Izbie Reprezentantów. Minister Jan Jambon przyznał, że mamy do czynienia z błędem konstrukcyjnym systemu emerytalnego. Zapewnił, że rząd zamierza naprawić tę niesprawiedliwość.
Minister zapowiedział przygotowanie odrębnego projektu ustawy, który ma zostać przedstawiony priorytetowo po przyjęciu pierwszej dużej reformy emerytalnej. Podkreślił, że prace nad rozwiązaniem już trwają, choć nie wskazał konkretnego terminu wprowadzenia zmian, prosząc jednocześnie o cierpliwość.
Opozycja naciska na szybkie decyzje
Przedstawicielki opozycji krytycznie odniosły się do zapowiedzi dalszego oczekiwania. Anja Vanrobaeys zwróciła uwagę, że problem jest znany od ponad szesnastu lat i jej zdaniem dalsza zwłoka jest nieuzasadniona. Posłanka poinformowała, że złożyła już własny projekt ustawy mający rozwiązać ten problem.
Nahima Lanjri również wezwała ministra do pilnych działań, podkreślając, że osoby w wieku emerytalnym nie mogą czekać na wieloletnie reformy. Jej zdaniem szybka korekta przepisów jest konieczna, aby przywrócić sprawiedliwość osobom dotkniętym wadami systemu.
Problem może dotyczyć tysięcy osób
Dokładna liczba emerytów dotkniętych tą luką prawną nie jest znana, jednak według szacunków może chodzić o kilka tysięcy osób. Są to głównie pracownicy, którzy część kariery przepracowali w administracji publicznej na stanowiskach stałych, a następnie przeszli do sektora prywatnego lub innych systemów zatrudnienia.
Kolegium Mediatorów ds. Emerytur od lat alarmuje, że obecne przepisy prowadzą do wykluczania z minimalnej emerytury osób spełniających wymagany staż pracy. Przyczyną są wyłącznie techniczne zasady liczenia lat przepracowanych w różnych systemach emerytalnych, które nie przystają do realnych ścieżek zawodowych wielu pracowników.