We wtorek wieczorem na autostradzie E17 w rejonie De Pinte, w prowincji Flandria Wschodnia, doszło do poważnych utrudnień w kierunku Gandawy. Powodem była duża wyrwa w nawierzchni jezdni. Flamandzkie Centrum Zarządzania Ruchem podało, że sytuację opanowano dopiero po godzinie 20:00, kiedy trasę ponownie udostępniono kierowcom. W kulminacyjnym momencie wieczornego szczytu korek oznaczał nawet 45 minut opóźnienia.
Uszkodzenie wykryte w południe, paraliż nastąpił wieczorem
Służby drogowe informują, że ubytek w asfalcie zauważono już około godziny 13:00. Przez kilka godzin nie wpływał on jednak wyraźnie na płynność przejazdu. Sytuacja gwałtownie pogorszyła się dopiero wraz z popołudniowym szczytem, gdy natężenie ruchu na tym odcinku autostrady wyraźnie wzrosło.
Ze względów bezpieczeństwa podjęto decyzję o zamknięciu prawego pasa ruchu na tym fragmencie E17. Ograniczenie przepustowości w godzinach największego ruchu szybko doprowadziło do powstania długiego zatoru. W najtrudniejszym momencie przejazd przez ten odcinek oznaczał około 45 minut oczekiwania.
Droga została udrożniona po ósmej wieczorem
Ekipy drogowe intensywnie pracowały nad usunięciem problemu. Krótko po godzinie 20:00 zakończono konieczne prace naprawcze i ponownie otwarto wszystkie pasy ruchu. Flamandzkie Centrum Zarządzania Ruchem potwierdziło przywrócenie normalnego przejazdu na tym odcinku autostrady.
Służby drogowe nie wskazały jeszcze ostatecznej przyczyny uszkodzenia nawierzchni. Nie wiadomo, czy do powstania wyrwy przyczyniła się mroźna pogoda, która utrzymywała się w regionie w ostatnich dniach. Takie ubytki często wiążą się z gwałtownymi zmianami temperatury oraz cyklami zamarzania i odmarzania podłoża, jednak w tym przypadku sprawa ma zostać dokładniej oceniona przez specjalistów.