Czy protesty zatrzymają ustawę programową? Belgia szykuje się na kolejne manifestacje
Największe związki zawodowe oraz organizacje pracodawców spotkają się w poniedziałek z premierem Belgii. Rozmowy odbędą się tuż przed wtorkową ogólnokrajową manifestacją i planowanym na środę...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be Największe związki zawodowe oraz organizacje pracodawców spotkają się w poniedziałek z premierem Belgii. Rozmowy odbędą się tuż przed wtorkową ogólnokrajową manifestacją i planowanym na środę powrotem ustawy programowej do parlamentu federalnego. Mimo utrzymującej się od miesięcy fali protestów rząd federalny oraz władze regionalne nie sygnalizują jednak gotowości do wycofania swoich projektów. Coraz częściej pojawia się więc pytanie o skuteczność dalszej mobilizacji społecznej.
Spis treści
Kolejny tydzień protestów i napięć
Premier Bart De Wever z N-VA oraz wicepremier i minister gospodarki i zatrudnienia David Clarinval z MR spotkają się w poniedziałek rano z przedstawicielami tzw. grupy dziesięciu, zrzeszającej główne związki zawodowe i organizacje pracodawców. Rozmowy mają potrwać około półtorej godziny i dotyczyć między innymi kwestii indeksacji wynagrodzeń.
Już tego samego dnia rozpocznie się strajk w belgijskich więzieniach. Dodatkowo pracownicy sektora edukacji z Liège, Huy i Verviers planują symboliczną akcję protestacyjną przeciwko polityce rządu Federacji Walonia-Bruksela. We wtorek odbędzie się kolejna manifestacja ogólnokrajowa – piąta od czasu objęcia władzy przez koalicję Arizona, nie licząc licznych strajków sektorowych i akcji rotacyjnych. Tego dnia zacznie obowiązywać również wypowiedzenie strajkowe złożone przez związek CGSP Police. Na środę zapowiedziano natomiast symboliczną akcję solidarnościową związku CGSP Cheminots przed Wieżą Emerytalną w Brukseli.
Protesty o wyjątkowo długim czasie trwania
Niezadowolenie społeczne utrzymuje się mimo upływu czasu – rządy Walonii i Federacji Walonia-Bruksela działają już od prawie dwóch lat, a federalna koalicja Arizona rządzi od blisko półtora roku. Jean Faniel, dyrektor ośrodka badawczego Crisp, uważa, że obecny ruch społeczny ma charakter wyjątkowy właśnie ze względu na swoją długotrwałość. Od pierwszej dużej manifestacji z 13 grudnia 2024 r. mobilizacja trwa nieprzerwanie już niemal półtora roku.
Ekspert zwraca uwagę, że protesty dotyczą różnych poziomów władzy i wielu obszarów polityki, co sprawia, że ruch jest jednocześnie rozproszony i spójny. Demonstracje regularnie przyciągają tysiące uczestników, co potwierdza skalę niezadowolenia. Dla porównania Faniel przypomina, że protesty przeciwko rządowi Charles’a Michela po kilku miesiącach praktycznie wygasły.
Rząd nie zamierza ustępować
Pomimo licznych demonstracji i strajków władze nie wycofują się z planowanych reform. Wprowadzane korekty lub opóźnienia niektórych środków mają raczej ograniczony charakter i nie wpływają na główny kierunek polityki rządu.
Zdaniem Jeana Faniela szczególnie widoczne jest to, że rząd nie tylko nie ustępuje pod presją ulicy, ale momentami sprawia wrażenie lekceważącego mobilizację społeczną. Politolog przypomniał sytuację z listopadowego trzydniowego strajku, kiedy rząd ogłosił osiągnięcie porozumienia w sprawie, która od tygodni pozostawała nierozwiązana. Według dyrektora Crisp działania komunikacyjne władz pokazują chęć podważenia legitymacji protestów oraz osłabienia znaczenia dialogu społecznego. Dlatego sposób, w jaki rząd przyjmie w poniedziałek związki zawodowe i organizacje pracodawców, może mieć duże znaczenie dla dalszego przebiegu konfliktu.
Coraz więcej pytań wewnątrz ruchu społecznego
Ekspert podkreśla również, że jednym z największych problemów protestujących pozostaje brak wyraźnych efektów dotychczasowych działań. W rezultacie w samym ruchu społecznym narastają dyskusje dotyczące dalszej strategii – czy kontynuować protesty w obecnej formie, zaostrzyć działania, zmienić kierunek mobilizacji, czy też zakończyć akcje protestacyjne.
Choć trzy największe centrale związkowe nie mają identycznego podejścia do dalszych działań, jak dotąd utrzymują wspólny front wobec rządu.
Ustawa programowa wraca do parlamentu
Nawet jeśli poniedziałkowe rozmowy grupy dziesięciu z Bartem De Weverem i Davidem Clarinvalem przyniosą częściowe porozumienie – na przykład w sprawie alternatywy dla ograniczenia indeksacji – wtorkowa manifestacja i tak się odbędzie. Niezależnie od liczby uczestników demonstracji, w środę do parlamentu federalnego ponownie trafi ustawa programowa, obejmująca między innymi mechanizm ograniczenia indeksacji wynagrodzeń.
Dotychczas trzy próby głosowania zakończyły się niepowodzeniem, ponieważ opozycja kierowała poprawki do Rady Stanu, opóźniając debatę parlamentarną. W tym tygodniu planowana jest kolejna próba przyjęcia ustawy. Jean Faniel zauważa, że działania opozycji określane są przez rząd jako obstrukcja parlamentarna, jednak z punktu widzenia demokracji taka strategia pozostaje zrozumiała. Partie opozycyjne nie są bowiem po to, by wspierać działania rządu, a ich wyborcy oczekują aktywnego sprzeciwu wobec reform, z którymi się nie zgadzają.
Jesień może przynieść nowe konflikty
Jean Faniel przewiduje, że kolejne napięcia społeczne mogą pojawić się już jesienią. W wielu regionach zapowiadane są trudne negocjacje dotyczące budżetów na 2027 r., także we Flandrii. Wszystko wskazuje więc na to, że presja społeczna i konflikty wokół reform nie zakończą się w najbliższych miesiącach.