Minister spraw zagranicznych Belgii Maxime Prévot wezwał w poniedziałek ambasadora Iranu, aby oficjalnie wyrazić zaniepokojenie sytuacją w tym kraju. Wicepremier z ramienia partii Les Engagés poinformował w komunikacie, że Belgia pozostaje otwarta na rozmowy o ewentualnym rozszerzeniu sankcji europejskich wobec irańskich władz.
Zaniepokojenie brutalnymi represjami
„Wiele wskazuje na to, że władze irańskie najprawdopodobniej sięgają po nieproporcjonalne użycie siły w odpowiedzi na demonstracje” – oświadczył minister Prévot. Obawy międzynarodowej społeczności narastają od 8 stycznia, gdy w Iranie zablokowano dostęp do internetu, praktycznie odcinając kraj od świata zewnętrznego. Trwające protesty są największą falą sprzeciwu wobec władz od trzech lat. Organizacje pozarządowe informują, że od końca grudnia w związku z represjami zginęło już ponad sto osób.
Apel o respektowanie zobowiązań międzynarodowych
Szef belgijskiej dyplomacji polecił swoim służbom zachowanie podwyższonej czujności. Jak poinformował, ambasada Belgii w Teheranie znajduje się w stanie najwyższej gotowości i utrzymuje stały kontakt z partnerami międzynarodowymi w celu monitorowania rozwoju wydarzeń.
Podczas rozmowy z ambasadorem Iranu Prévot przedstawił oficjalne stanowisko rządu. Zaznaczył, że Belgia domaga się przestrzegania zobowiązań wynikających z prawa międzynarodowego, natychmiastowego zaprzestania nieproporcjonalnego użycia siły oraz realnego wsłuchania się w pokojowe postulaty irańskiego społeczeństwa.
Otwartość na nowe sankcje
Minister przypomniał, że na poziomie Unii Europejskiej obowiązują już sankcje wobec irańskiego reżimu. Obecnie obejmują one 344 podmioty oraz 373 osoby. Belgia – jak podkreślił Prévot – jest gotowa ponownie podjąć dyskusję na temat ich rozszerzenia. „Jesteśmy i pozostaniemy zmobilizowani, by bronić praw Irańczyków i Iranek” – zapewnił.
Stanowisko Belgii wpisuje się w szerszą linię europejską. Szefowa unijnej dyplomacji Kaja Kallas zapowiedziała w niedzielę wieczorem gotowość do zaproponowania kolejnych sankcji wobec irańskich władz.