Scena polityczna w Belgii przechodzi obecnie wyjątkowo burzliwy okres. W kilku rządach koalicyjnych narastają wewnętrzne napięcia, które coraz częściej rozgrywają się publicznie i przypominają konflikty typowe raczej dla relacji rząd–opozycja. We Flandrii partnerzy koalicyjni otwarcie krytykują się nawzajem za pośrednictwem parlamentarzystów. W Belgii frankofońskiej współpraca między MR a Les Engagés znajduje się pod rosnącą presją.
We flamandzkim parlamencie doszło do sytuacji, w której posłowie partii tworzących większość zaczęli pełnić rolę kontrolną wobec własnych ministrów. Zjawisko to, wzmocnione brakiem ścisłej dyscypliny koalicyjnej, prowadzi do narastających napięć. Szczególnie głośne stały się ataki ze strony posłów Vooruit na minister edukacji Zuhal Demir.
Demir ostro zareagowała na film opublikowany przez Vooruit w mediach społecznościowych, w którym zarzucono jej prowadzenie polityki sprzyjającej tworzeniu elitarnych szkół. Minister odrzuciła te oskarżenia, określając je jako całkowicie sprzeczne z jej działaniami i nazwała je politycznymi igraszkami. Spór szybko stał się symbolem szerszego problemu wewnętrznych tarć w koalicji.
Przewodnicząca N-VA Valerie Van Peel, która po raz pierwszy wystąpiła w tej roli podczas noworocznego spotkania partii, zaprzecza istnieniu otwartego konfliktu z Vooruit. Przyznaje jednak, że kontaktowała się w tej sprawie z liderem Vooruit Connerem Rousseau. Jej zdaniem opór wobec reform, zwłaszcza w obszarze edukacji, jest nieunikniony, gdy próbuje się przełamać wieloletnią stagnację.
Apel o umiar ze strony premiera Flandrii
Narastające spory skłoniły do reakcji premiera Flandrii Matthiasa Diependaele. Szef rządu regionalnego zaznacza, że debata między parlamentem a rządem jest naturalna, jednak krytyka pochodząca z ław większości uderza również we własnych ministrów i partnerów koalicyjnych. Diependaele przypomina, że decyzje rządu były zatwierdzane przez wszystkie partie tworzące koalicję, w tym również przez Vooruit.
Napięcia nie ograniczają się zresztą do jednego ugrupowania. Równie ostre ataki pojawiają się ze strony N-VA wobec ministra CD&V Jo Brounsa, co pokazuje, że konfliktowy ton dotyczy wszystkich partnerów rządowych.
Dodatkowo opozycyjna Groen ujawniła, że flamandzka minister ds. opieki społecznej Caroline Gennez z Vooruit powołała nowe Centrum Wiedzy i Innowacji dla Małego Dziecka bez przeprowadzenia procedury przetargowej. Opozycja zarzuca rządowi powrót do starych praktyk klientelizmu. Open VLD zapowiedziała pilną interpelację i domaga się zamrożenia wydatków oraz kontroli Trybunału Obrachunkowego.
Ponieważ rządy regionalne nie mogą upaść w trakcie kadencji, partie koalicyjne mogą prowadzić ostre spory bez ryzyka natychmiastowego kryzysu politycznego. Taka sytuacja nie sprzyja jednak wizerunkowi stabilnego i spójnego rządzenia.
Przetasowania w frankofońskiej Belgii
W Belgii francuskojęzycznej uwagę przyciąga rosnąca rola partii Les Engagés. Ugrupowanie to stara się zbudować szerokie centrum, lokując się między MR a PS i jednocześnie przyciągając polityków rozczarowanych dotychczasowymi strukturami partyjnymi. Minister klimatu Jean-Luc Crucke, który w 2023 r. przeszedł z MR do Les Engagés, podkreśla, że ambicją partii jest zjednoczenie centroprawicy, centrolewicy i nurtu ekologicznego.
Crucke otwarcie deklaruje, że Les Engagés powinno stać się największą siłą polityczną frankofońskiej Belgii. Jako punkt odniesienia wskazuje holenderską D66, choć zaznacza, że różnice ideologiczne są wyraźne. Partia chętnie przyjmuje byłych liberałów, w tym Michela De Maegda, który po odejściu z MR krytykował styl przywództwa Georges-Louisa Boucheza, zarzucając mu klientelizm i nepotyzm.
Również Crucke wyraża dystans wobec stylu kierowania MR przez Boucheza, podkreślając, że w Les Engagés nie ma miejsca na kulturę silnego szefa. Te napięcia są o tyle istotne, że MR i Les Engagés współrządzą na wielu szczeblach władzy. Pogłębianie się różnic może mieć realne konsekwencje dla stabilności tych koalicji.