Mieszkańcy Mechelen oceniają pilotaż wielorazowych opakowań na pieczarki – od entuzjazmu po krytykę
W siedmiu supermarketach w północnej części Mechelen (Mechelen-Noord) realizowany jest projekt pilotażowy wprowadzający wielorazowe opakowania na pieczarki. Celem inicjatywy jest ograniczenie ilości...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be W siedmiu supermarketach w północnej części Mechelen (Mechelen-Noord) realizowany jest projekt pilotażowy wprowadzający wielorazowe opakowania na pieczarki. Celem inicjatywy jest ograniczenie ilości odpadów opakowaniowych. Opinie klientów są podzielone – wielu ocenia pomysł pozytywnie, wskazując na jego znaczenie dla środowiska, jednak pojawiają się również głosy krytyczne. Część konsumentów uważa rozwiązanie za niewygodne i poddaje w wątpliwość jego rzeczywistą skuteczność.
Spis treści
Na czym polega projekt pilotażowy
Nowe pojemniki wykonano z bardziej wytrzymałego tworzywa sztucznego niż dotychczas stosowane niebieskie opakowania na pieczarki. System zakłada ich zwrot, mycie oraz ponowne napełnianie, co umożliwia wielokrotne wykorzystanie. W założeniu ma to przełożyć się na zmniejszenie ilości odpadów. Obecnie rozwiązanie testowane jest w siedmiu supermarketach w Mechelen-Noord.
Pozytywne reakcje klientów
Znaczna część klientów przyjęła nowy system z aprobatą. Maria określa inicjatywę jako cenną lekcję dotyczącą gospodarki o obiegu zamkniętym. Jej zdaniem chodzi głównie o zmianę przyzwyczajeń, a każdy powinien dążyć do ograniczania swojego wpływu na środowisko.
Podobnie uważa Jean-Marie, który deklaruje gotowość udziału w programie ze względu na troskę o przyrodę.
Z kolei Carina zwraca uwagę na dużą ilość odpadów typu PMD (opakowań plastikowych, metalowych i kartonów po napojach), które trafiają do kosza podczas codziennego gotowania. Jej zdaniem plastik jest kosztowny i szkodliwy dla środowiska. Obowiązek zwracania opakowań nie stanowi dla niej problemu – porównuje go do wprowadzenia toreb wielorazowych, które z czasem stały się normą.
Kaucja jako element motywacyjny
Volker przyznaje, że początkowo może zapominać o zabieraniu opakowań, jednak – podobnie jak w przypadku toreb wielorazowych – uważa, że z czasem wykształci się odpowiedni nawyk. Kaucja w wysokości 30 centów nie jest według niego wygórowana, a wręcz przeciwnie – może skutecznie zachęcać do zwrotu pojemników. Sam nie postrzega tego rozwiązania jako problematycznego.
Głosy krytyczne wobec inicjatywy
Nie wszyscy klienci podzielają entuzjazm. Herman, który właśnie oddał opakowanie do automatu, ocenia projekt jako uciążliwy i pozbawiony sensu.
W jego opinii cały system generuje nadmierne zużycie energii w stosunku do lekkiego opakowania, które ma zostać zastąpione. Wskazuje on na konieczność instalacji i obsługi specjalnych maszyn, dodatkowy transport oraz proces mycia pojemników. Zwraca także uwagę, że automaty wydają papierowe kupony zwrotne, a same opakowania z czasem ulegają zużyciu. Zdaniem Hermana trudno uznać, by takie rozwiązanie faktycznie prowadziło do ograniczenia ilości odpadów.