W sobotę ulicami Antwerpii przeszedł marsz pod hasłem „Ludobójstwo wciąż trwa”, zorganizowany przez Koalicję Antwerpską na rzecz Palestyny. Uczestnicy manifestacji przemaszerowali od placu Bolivara do Steenplein, gdzie odbyły się przemówienia. Organizatorzy mówili o udziale około pięciuset osób, natomiast według szacunków lokalnej policji w wydarzeniu uczestniczyło około trzystu demonstrantów.
Powrót demonstracji ulicznej
Koalicja Antwerpska na rzecz Palestyny od miesięcy prowadzi kampanię na rzecz zerwania relacji pomiędzy miastem a Izraelem. Dotychczas protesty przybierały głównie formę regularnych zgromadzeń organizowanych w poniedziałkowe wieczory. Marsze ulicami miasta nie były jednak organizowane od dłuższego czasu, dlatego sobotnia manifestacja oznaczała powrót do tej formy mobilizacji.
Krytyka postawy władz miasta
Uczestnicy protestu wyrażali niezadowolenie z braku reakcji ze strony władz Antwerpii na zgłaszane postulaty. Jak wskazywała Annemarie Gielen z organizacji Pax Christi Flandria, przedstawiciele miasta ograniczają się do stwierdzeń, że nie dysponują narzędziami pozwalającymi na podjęcie działań w tej sprawie. Zdaniem manifestantów takie stanowisko nie odpowiada rzeczywistości.
Protestujący argumentują, że miasto posiada realne możliwości wpływu, wskazując między innymi na kontrolę tranzytu broni przez port w Antwerpii oraz na zakończenie określonych form współpracy pomiędzy instytucjami miejskimi a izraelskimi podmiotami.
Spór o etyczną politykę zakupową
Jednym z kluczowych tematów poruszanych podczas marszu była również polityka etycznych zakupów obowiązująca miejskie służby i instytucje. Zdaniem uczestników demonstracji zasady te nie są konsekwentnie stosowane w praktyce. Protestujący domagają się wprowadzenia polityki zakupowej, która wykluczałaby produkty pochodzące od izraelskich przedsiębiorstw.
Uczestnicy marszu pytali, dlaczego władze Antwerpii – ich zdaniem – konsekwentnie opowiadają się po stronie Izraela, mimo że, jak twierdzą, państwo to narusza prawo międzynarodowe.