Federalna reforma podatkowa, która pierwotnie miała objąć wyłącznie dania na wynos, w praktyce dotknie również szkolne stołówki w całej francuskojęzycznej części Belgii. Planowane podniesienie stawki VAT z 6 do 12 procent budzi coraz większy niepokój wśród rodziców oraz dyrekcji szkół, obawiających się wyraźnego wzrostu kosztów żywienia dzieci. Decyzja rządu federalnego szczególnie mocno uderza w placówki korzystające z usług zewnętrznych firm cateringowych, które nie mają możliwości uniknięcia skutków zmian podatkowych.
Sporny przepis jest elementem szerszego pakietu fiskalnego, którego celem jest zwiększenie wpływów do budżetu. Początkowo zakładano, że wyższa stawka VAT obejmie głównie gastronomię typu fast food – pizzerie, kebaby czy bary kanapkowe. Problem polega jednak na tym, że zapisy ustawy nie precyzują wystarczająco, jakie usługi są objęte nową stawką. W efekcie tego niedoprecyzowania firmy cateringowe dostarczające posiłki do szkół automatycznie zostały wciągnięte w zakres podwyżki.
Tysiące placówek bez realnej alternatywy
Dla tysięcy szkół w Federacji Walonii-Brukseli, które nie posiadają własnych kuchni i opierają się na zewnętrznych dostawcach posiłków, sytuacja staje się poważnym problemem finansowym. W odróżnieniu od placówek dysponujących własnym zapleczem gastronomicznym, szkoły te nie mają żadnego narzędzia, by ominąć podwyższoną stawkę VAT. Różnice w traktowaniu podatkowym pogłębiają nierówności pomiędzy placówkami edukacyjnymi.
Skutki zmian mogą być różne. Część szkół stanie przed wyborem obniżenia jakości posiłków, aby utrzymać dotychczasowe ceny. Inne placówki najprawdopodobniej przeniosą wyższe koszty bezpośrednio na rodziców. Istnieje również możliwość pokrycia dodatkowych wydatków z budżetu szkoły, co w praktyce oznaczałoby konieczność ograniczenia środków przeznaczonych na inne działania edukacyjne.
Zdecydowany sprzeciw socjalistów
Partia Socjalistyczna zajęła jednoznacznie krytyczne stanowisko wobec reformy, określając ją jako absurdalną. Po czwartkowej interwencji w Izbie Reprezentantów ugrupowanie ponownie zabrało głos w piątek, publikując ostry komunikat prasowy. Socjaliści domagają się natychmiastowej reakcji rządu Federacji Walonii-Brukseli, choć to właśnie MR i Les Engagés – partie kierujące tym rządem – poparły kontrowersyjne rozwiązanie na szczeblu federalnym.
PS postuluje wprowadzenie wyłączenia dla posiłków szkolnych lub uruchomienie mechanizmu wsparcia finansowego dla placówek dotkniętych podwyżką. Problem polega jednak na tym, że Federacja Walonii-Brukseli, odpowiedzialna za edukację, sama zmaga się z poważnymi ograniczeniami budżetowymi, co znacząco ogranicza możliwości rekompensaty skutków federalnej decyzji.
Liberałowie i centryści w trudnym położeniu
Frankofońskie partie tworzące federalną koalicję Arizona znalazły się w politycznym impasie. Z jednej strony zaakceptowały reformę podatkową na poziomie rządu federalnego, z drugiej – muszą mierzyć się z rosnącym niezadowoleniem środowisk szkolnych w instytucjach, za które odpowiadają na poziomie wspólnoty. MR i Les Engagés deklarują chęć wyłączenia stołówek szkolnych z podwyżki, jednak napotykają na poważne bariery prawne.
Unijne prawo podatkowe nie pozwala na różnicowanie stawek VAT w zależności od tego, kto jest odbiorcą końcowym usługi lub produktu. Oznacza to, że ten sam posiłek nie może być opodatkowany inaczej w szkole niż w przypadku sprzedaży klientowi indywidualnemu. Ta zasada znacząco ogranicza pole manewru dla polityków poszukujących kompromisowego rozwiązania.
Oczekiwanie na możliwą korektę
Mimo wszystko ostateczny kształt przepisów nie jest jeszcze przesądzony. Minister finansów Jan Jambon poinformował w czwartek w Izbie Reprezentantów, że projekt rozporządzenia królewskiego znajduje się obecnie w analizie Rady Stanu. Nie wykluczył przy tym, że w zależności od opinii tego organu tekst może zostać zmodyfikowany. Dla szkół i rodziców jest to jedyna realna nadzieja na zmianę niekorzystnych zapisów.
Wymierny cios w budżety rodzin
Jeżeli podwyżka VAT wejdzie w życie w obecnym kształcie, rodziny w Brukseli i Walonii odczują ją bezpośrednio w domowych budżetach. W sytuacji, gdy wiele gospodarstw domowych już teraz zmaga się z rosnącymi kosztami życia, wyższe opłaty za obiady szkolne staną się kolejnym obciążeniem. Dla szkół współpracujących z firmami cateringowymi uniknięcie negatywnych konsekwencji będzie praktycznie niemożliwe, o ile rząd federalny nie zdecyduje się na zmianę przepisów przed ich wejściem w życie.