Dziewięćdziesięcioletni Carl, mieszkaniec brukselskiej gminy Saint-Gilles, znalazł się w bardzo trudnej sytuacji finansowej po otrzymaniu administracyjnej kary w wysokości 1 500 euro. Powodem jest – według władz lokalnych – niewłaściwy stan elewacji jego domu. Dla emeryta, którego miesięczna emerytura wynosi około 1 600 euro, oznacza to obciążenie niemal równe całym jego miesięcznym dochodom. Sprawa uwypukla napięcie pomiędzy rygorystycznymi przepisami porządkowymi a realnymi możliwościami finansowymi starszych właścicieli nieruchomości w dynamicznie zmieniających się częściach Brukseli.
Mężczyzna, mieszkający przy ulicy Mont-Blanc, relacjonuje, że był kompletnie zaskoczony, gdy pod koniec grudnia odebrał list polecony z urzędu gminy. Z dokumentu wynikało, że ma zapłacić wysoką opłatę administracyjną związaną ze stanem technicznym fasady budynku. Carl zapewnia, że wcześniej nie otrzymał żadnych ostrzeżeń ani wezwań do usunięcia usterek. Według informacji przekazanych przez gminę, pierwsze pismo miało zostać wysłane już w marcu listem poleconym, jednak wówczas nikt nie był obecny w domu, by je odebrać. Mimo to procedura administracyjna była kontynuowana.
Kontrole techniczne i ustalenia inspekcji
Z dokumentów urzędowych wynika, że budynek został poddany dwóm kontrolom technicznym – pierwszej w marcu, a następnie kolejnej w październiku. Inspektorzy odnotowali liczne nieprawidłowości, w tym pęknięcia murów, uszkodzenia szczytu kamienicy, odpadającą farbę oraz roślinność rozrastającą się na elewacji. Na podstawie tych ustaleń gmina zdecydowała się na nałożenie kary finansowej.
Carl nie zgadza się jednak z częścią zarzutów zawartych w raporcie, zwłaszcza tymi dotyczącymi drzwi wejściowych. Podkreśla, że zamontowane pancerne drzwi z trzypunktowym zamkiem są w pełni sprawne i znajdują się w bardzo dobrym stanie technicznym.
Sytuację seniora dodatkowo komplikuje fakt, że nałożona kara nie rozwiązuje problemu konieczności przeprowadzenia kosztownego remontu elewacji. Mężczyzna nie jest w stanie nawet oszacować kosztów takiej inwestycji, a tym bardziej jej sfinansować. Już teraz ponosi znaczące obciążenia – rocznie płaci niemal 1 900 euro podatku od nieruchomości. W miarę swoich możliwości wykonuje drobne prace samodzielnie: maluje fragmenty ścian i uszczelnia powstające ubytki. Pełna renowacja fasady oznaczałaby jednak wydatki sięgające wielu tysięcy euro, całkowicie poza jego zasięgiem finansowym.
Zmiana oblicza dzielnicy i presja rynkowa
Przypadek 90-latka wpisuje się w szerszy kontekst przemian zachodzących w tej części Brukseli. Wszystkie sąsiednie kamienice przy jego ulicy zostały w ostatnich latach wykupione przez deweloperów i gruntownie odnowione. Dom Carla pozostaje jedynym, który zachował swój pierwotny wygląd, z elewacją malowaną ostatni raz około 45 lat temu. Postępująca gentryfikacja dzielnicy wywiera coraz większą presję na długoletnich mieszkańców, którzy nie dysponują środkami, by dostosować swoje nieruchomości do nowych standardów estetycznych.
Stanowisko władz lokalnych
Willem Stevens, radny odpowiedzialny w Saint-Gilles za kwestie odnowy urbanistycznej, broni decyzji gminy, podkreślając, że celem takich działań jest zapewnienie bezpieczeństwa publicznego. W wypowiedziach dla mediów zaznacza, że osoby znajdujące się w trudnej sytuacji finansowej mogą skorzystać z różnych form wsparcia. Wśród nich wymienia pomoc finansową, możliwość uzyskania ulg podatkowych oraz prawo do złożenia odwołania od decyzji administracyjnej.
Radny podkreśla jednocześnie, że sam wiek właściciela nieruchomości nie jest czynnikiem decydującym przy rozpatrywaniu tego typu spraw. Kluczowe znaczenie ma reakcja na korespondencję kierowaną przez służby komunalne. Zaznacza jednak, że rodzina lub bliscy osób starszych mogą kontaktować się z odpowiednimi wydziałami urzędu, aby ustalić indywidualny tryb postępowania, dostosowany do konkretnej sytuacji życiowej,