Park wakacyjny Parelstrand w Lommel, który od 2020 r. funkcjonuje jako tymczasowy ośrodek dla osób ubiegających się o azyl, będzie działał przez następne pięć lat. Umowa najmu pomiędzy federalną agencją ds. przyjmowania uchodźców Fedasil a właścicielem obiektu Peterem Gillisem, wygasająca z końcem 2025 r., została przedłużona do 2030 r. Nowy kontrakt przewiduje korzystniejsze warunki finansowe dla Fedasil, w tym niższą stawkę czynszu niż w poprzednim pięcioletnim okresie.
Dodatkowe środki bezpieczeństwa
Minister ds. azylu i migracji Anneleen Van Bossuyt z N-VA poinformowała, że wraz z przedłużeniem umowy uzgodniono także dodatkowe środki mające poprawić bezpieczeństwo oraz ograniczyć uciążliwości dla okolicznych mieszkańców. Zgodnie z nowymi ustaleniami duży budynek dawnej dyskoteki zostanie zamknięty dla osób postronnych. Właściciel obiektu zobowiązał się również do instalacji zewnętrznego oświetlenia z czujnikami ruchu na terenie ośrodka.
Ośrodek od lat budzi kontrowersje
Działalność ośrodka w Lommel od początku wywołuje emocje. Od momentu jego uruchomienia w 2020 r. odnotowano 126 zdarzeń z udziałem mieszkańców placówki oraz 74 interwencje policji. Burmistrz Lommel Bob Nijs z CD&V wielokrotnie wyrażał sprzeciw wobec rosnącej liczby osób ubiegających się o azyl w Parelstrand, krytykował pomysł utworzenia drugiego ośrodka w gminie oraz wskazywał na problemy z przestrzeganiem ustaleń przez Fedasil.
Plan stopniowego ograniczania sieci ośrodków
Minister Van Bossuyt podkreśla, że rząd pracuje nad planem stopniowej redukcji sieci miejsc zakwaterowania dla osób ubiegających się o azyl. Redukcja ma nastąpić dopiero w momencie, gdy obciążenie wszystkich lokalizacji wyraźnie się zmniejszy. W pierwszej kolejności likwidowane będzie zakwaterowanie w hotelach, następnie w lokalnych inicjatywach, a dopiero na końcu w samych ośrodkach.
Jak zaznacza minister, liczba nowych wniosków azylowych spada z miesiąca na miesiąc. Na razie jednak Parelstrand zachowuje swoją obecną pojemność, wynoszącą 750 miejsc. Od 2029 r., o ile pozwoli na to sytuacja, liczba ta może być stopniowo zmniejszana.
Mieszkańcy podzieleni w ocenach
Przedłużenie umowy spotkało się z mieszanymi reakcjami wśród mieszkańców Lommel. Część z nich deklaruje, że nie odczuwa bezpośrednich problemów związanych z funkcjonowaniem ośrodka i nie ma nic przeciwko jego dalszemu działaniu, choć zaznacza, że sytuacja osób mieszkających bliżej może wyglądać inaczej.
Inni mieszkańcy podchodzą do sprawy z większą rezerwą. Podkreślają, że wśród osób przebywających w ośrodku jest wiele rodzin potrzebujących pomocy, jednak wsparcie to powinno być udzielane w sposób dobrze zorganizowany i bezpieczny. Pojawiają się także głosy krytyczne, wskazujące na zachowania aspołeczne, zaczepianie przechodniów czy poczucie dyskomfortu w sąsiedztwie ośrodka.
Część mieszkańców zwraca również uwagę na nierównomierne rozłożenie obciążeń pomiędzy gminami. Ich zdaniem Lommel od lat ponosi konsekwencje funkcjonowania ośrodka, podczas gdy umowa jest regularnie przedłużana, a korzyści finansowe trafiają głównie do właściciela obiektu.
Opozycja krytykuje brak informacji
Radna opozycyjna Katrien De Ruysscher z Vooruit, która przez lata działała jako wolontariuszka w Parelstrand, podkreśla konieczność zachowania perspektywy humanitarnej. Jej zdaniem osoby zmuszone do ucieczki powinny być przyjmowane w godnych i bezpiecznych warunkach, co – jak twierdzi – ma miejsce w Lommel.
Jednocześnie radna apeluje o zapewnienie bezpieczeństwa wszystkim mieszkańcom gminy i krytykuje sposób komunikowania decyzji o przedłużeniu umowy. Jak zaznacza, temat przyszłości ośrodka był wielokrotnie poruszany na posiedzeniach rady miejskiej, jeszcze w grudniu. Informacja o przedłużeniu działalności Parelstrand, przekazana dopiero za pośrednictwem mediów, jej zdaniem jest nie do przyjęcia.
Burmistrz Lommel Bob Nijs nie był dostępny do komentarza w dniu publikacji.