Gmina Schelle we Flandrii rezygnuje z organizowania cotygodniowego targu. Decyzja zapadła po wspólnych rozmowach władz lokalnych ze sprzedawcami, którzy zgodnie uznali, że niewielka liczba odwiedzających nie pozwala na prowadzenie handlu w opłacalny sposób. Mimo podejmowanych prób ratowania tej formy sprzedaży targ nie zdołał przyciągnąć wystarczającej liczby mieszkańców. Samorząd zapowiada jednak dalsze wspieranie lokalnego handlu, lecz w innej formule.
Nowa lokalizacja nie przyniosła przełomu
Problemy z frekwencją narastały od dłuższego czasu. W ostatnich latach gmina wprowadzała różne zmiany, licząc na odwrócenie niekorzystnego trendu, jednak bez oczekiwanych efektów. Jednym z kluczowych kroków było przeniesienie targu w bardziej reprezentacyjne miejsce – na plac przed ratuszem.
Jak tłumaczy radny ds. targów Axel Boen (CD&V), początkowo pojawiły się oznaki poprawy. Przed ratuszem ustawiało się około dziesięciu stoisk, co dawało nadzieję na ożywienie handlu. Z czasem stało się jednak jasne, że tradycyjna formuła targu nie odpowiada już potrzebom i przyzwyczajeniom mieszkańców Schelle.
Błędne koło malejącej frekwencji
Zdaniem radnego Boena targ wpadł w mechanizm błędnego koła. Spadek liczby klientów oznaczał coraz gorsze wyniki finansowe sprzedawców, co prowadziło do rezygnacji kolejnych handlowców. Mniejsza liczba stoisk zniechęcała z kolei klientów, którzy nie widzieli sensu przychodzić na targ z ograniczoną ofertą.
Jak podkreśla przedstawiciel władz gminy, samorząd wykorzystał wszystkie dostępne możliwości, by podtrzymać działalność targu. Ostatecznie jednak, gdy handel przestaje być opłacalny, decyzja o zakończeniu działalności staje się nieunikniona i zrozumiała.
Przestrzeń nadal otwarta dla sprzedawców
Zakończenie regularnego targu nie oznacza całkowitego zamknięcia placu przed ratuszem. Przestrzeń ta pozostaje dostępna dla sprzedawców, którzy chcieliby prowadzić działalność w poniedziałkowe przedpołudnia – zarówno regularnie, jak i okazjonalnie. Na pewno pozostanie stoisko z hamburgerami, które cieszyło się stałym zainteresowaniem mieszkańców.
Władze Schelle podkreślają, że cotygodniowy targ pełnił dla wielu osób także funkcję społeczną – był okazją do spotkań i wyjścia z domu. Z tego względu nadal działać będzie kawiarnia targowa prowadzona przez sklep Wereldwinkel. W każdy poniedziałek, w godzinach od 10:00 do 13:00, mieszkańcy mogą odwiedzić hol ratusza, napić się kawy lub herbaty i spędzić czas w towarzystwie innych. Ta inicjatywa od lat cieszy się popularnością i zostanie zachowana.
Wieczorne zloty food trucków zostają
Gmina zamierza także kontynuować organizację wieczornych zlotów food trucków, odbywających się raz w miesiącu w okresie od kwietnia do września. Ta forma spotkań okazała się znacznie lepiej dopasowana do oczekiwań mieszkańców i od początku przyciąga dużą liczbę odwiedzających. W tym roku zaplanowano już trzecią edycję wydarzenia, które na stałe wpisało się w lokalny kalendarz.