Sąd w Kortrijk uniewinnił 44-letniego obywatela Polski oskarżonego o ugodzenie nożem swojego rodaka podczas kłótni w Harelbeke. W ocenie sądu użycie noża nastąpiło w warunkach obrony koniecznej. Obrona wskazywała, że mężczyzna był wcześniej zastraszany groźbami śmierci, a w chwili zdarzenia został pobity i zepchnięty w miejsce, z którego nie miał możliwości ucieczki.
Eskalacja konfliktu o mieszkanie
Do zdarzenia doszło 29 stycznia 2025 r. w mieszkaniu przy ulicy Andries Pevernagestraat w Harelbeke. Spór pomiędzy dwoma Polakami szybko przybrał gwałtowny charakter. Konflikt dotyczył kwestii przekazania mieszkania – oskarżony miał wyprowadzić się z lokalu i przepisać umowę najmu na drugiego mężczyznę. Nierozwiązana sprawa doprowadziła do ostrej wymiany zdań, która przerodziła się w fizyczną konfrontację.
Przebieg zdarzenia według obrony
Adwokat Filip De Reuse argumentował przed sądem, że jego klient był wcześniej nękany groźbami pozbawienia życia ze strony pokrzywdzonego. W dniu zdarzenia drugi mężczyzna miał wtargnąć do mieszkania w stanie silnego wzburzenia. Ustalono, że znajdował się pod wpływem narkotyków. Doszło do rękoczynów – oskarżony został uderzony i zagoniony do kuchni, gdzie napastnik odciął mu drogę ucieczki. W tej sytuacji 44-latek chwycił za nóż i zadał cios, który trafił pokrzywdzonego poniżej okolicy serca. Mężczyzna odniósł poważne obrażenia, jednak jego życiu nie zagroziło niebezpieczeństwo.
Wyrok uniewinniający
Sąd przeanalizował całokształt materiału dowodowego, w tym dokumentację medyczną potwierdzającą obrażenia odniesione również przez oskarżonego. Sam mężczyzna podkreślał, że nie miał zamiaru nikogo zabić. Uwzględniając okoliczności zdarzenia, wcześniejsze groźby oraz brak możliwości ucieczki, sędzia uznał, że działanie oskarżonego mieściło się w granicach obrony koniecznej i wydał wyrok uniewinniający.