Po kilku tygodniach rozmów o charakterze rozpoznawczym brukselski formator Yvan Verougstraete z partii Les Engagés wchodzi w decydującą fazę prac nad powołaniem rządu regionalnego. Jego celem jest przejście od luźnych konsultacji do rzeczywistych negocjacji koalicyjnych oraz wzmocnienie wciąż kruchego porozumienia siedmiu ugrupowań, określanego mianem koalicji Guinness. Na wtorek i środę zaplanowano serię spotkań dwustronnych z udziałem wszystkich partnerów, po których formator zamierza przedstawić dokument podsumowujący. Ma on stworzyć podstawę do rozpoczęcia formalnych rokowań nad umową koalicyjną oraz budżetem Regionu Stołecznego Brukseli. Scenariusz zakładający powołanie rządu jeszcze przed końcem stycznia wydaje się dziś coraz bardziej prawdopodobny.
Trzy tygodnie bez większych komplikacji
Pierwsze trzy tygodnie mandatu formatora upłynęły bez poważnych kryzysów, poza jednym incydentem związanym z ujawnieniem wstępnego memorandum. Mimo tego partnerzy zachowali umiarkowaną dyskrecję medialną, a zaufanie między stronami nie zostało trwale naruszone. W Wigilię siedem ugrupowań przewidzianych do udziału w koalicji Guinness otrzymało pierwszą wersję projektu umowy koalicyjnej wraz z wstępnymi założeniami budżetowymi. Chodzi o partie PS, Les Engagés, Ecolo, DéFI, Groen, Vooruit oraz CD&V, które na tej podstawie kontynuują udział w procesie formowania rządu regionalnego.
Spotkania dwustronne i raport dla partnerów
We wtorek formator wznawia rozmowy w formule konsultacji bilateralnych. Mają one koncentrować się przede wszystkim na reakcjach poszczególnych partii na przekazaną im notę programową. W kolejnych dniach Yvan Verougstraete planuje przedstawić wszystkim siedmiu partnerom raport podsumowujący dotychczasowe stanowiska. Jeśli dokument zostanie uznany za wystarczająco wyważony i przekonujący, możliwe będzie oficjalne otwarcie negocjacji koalicyjnych.
Kwestia Open VLD w tle rozmów
Uczestnicy rozmów zdają sobie sprawę, że obecna próba może przesądzić o dalszym losie koalicji w jej dotychczasowym kształcie. Zadanie formatora jest wyjątkowo delikatne, ponieważ musi on zadbać o to, by każde z siedmiu ugrupowań miało poczucie realnego wpływu i politycznej niezbędności. Część partnerów z lewej strony sceny politycznej zwraca jednak uwagę, że w swojej nocie Verougstraete poświęcił szczególnie dużo miejsca partiom DéFI oraz CD&V. To właśnie one uchodzą za najgorętszych zwolenników rygorystycznej polityki budżetowej, co w praktyce pozostawia otwarte drzwi dla Open VLD.
Liberałowie są postrzegani jako potencjalnie kluczowi dla zapewnienia większości po stronie niderlandzkojęzycznej, zwłaszcza że ugrupowanie skupione wokół Fouada Ahidara zdecydowało się nie wspierać koalicji. Jeszcze przed świętami przewodnicząca DéFI Sophie Rohonyi publicznie podkreślała konieczność dyscypliny finansowej, która mogłaby zachęcić Open VLD do dołączenia do porozumienia. Jedno ze źródeł frankofońskich cytowanych przez portal BRUZZ ocenia jednak, że przed partnerami wciąż wiele pracy i że wszyscy muszą być traktowani na równych zasadach. Inne źródło zwraca uwagę, że tylko odpowiednio zrównoważony tekst pozwoli utrzymać tak szerokie i zróżnicowane politycznie grono ugrupowań przy jednym stole.
Krucha większość parlamentarna
Mimo widocznych postępów koalicja Guinness nadal opiera się na bardzo delikatnej równowadze. Po przejściu Soulaimane’a El Mokadema, byłego członka PTB, do grupy socjalistycznej cztery partie frankofońskie dysponują minimalną większością 37 mandatów w 72-osobowym parlamencie regionalnym. Po stronie niderlandzkojęzycznej sytuacja jest jeszcze trudniejsza: Groen, Vooruit i CD&V mają łącznie jedynie 7 z 17 miejsc. W tym kontekście dwa mandaty Open VLD nabierają kluczowego znaczenia, choćby w celu zapewnienia wymaganych podpisów pod utworzeniem rządu, nawet bez formalnego udziału liberałów w koalicji. Przy uchwalaniu budżetu oraz ordonansów oznaczałoby to konieczność opierania się na wstrzymujących się głosach i zmiennych większościach parlamentarnych.
Apel formatora o przezwyciężenie podziałów
W poniedziałek Yvan Verougstraete, za pośrednictwem swojego rzecznika, zaapelował do partnerów o przezwyciężenie podziałów politycznych, ideologicznych oraz partyjnych ambicji. Podkreślił, że misją negocjatorów jest wypracowanie rozwiązań służących mieszkańcom Brukseli, a on sam pozostaje zdeterminowany, by działać w interesie ogólnym. W komunikacie przekazanym agencji Belga formator potwierdził, że od wtorku rozpocznie serię spotkań dwustronnych poświęconych dalszym pracom nad utworzeniem rządu regionalnego. Pierwszy projekt deklaracji polityki regionalnej oraz wstępne zestawienie budżetowe trafiły do partii już 24 grudnia. Od 2 stycznia zgłaszane uwagi są stopniowo analizowane i właśnie one mają stać się głównym przedmiotem zaplanowanych rozmów bilateralnych.