Policja w Erpe-Mere skonfiskowała replikę broni palnej, z którą grupa młodych osób poruszała się po gminie w noc sylwestrową. Funkcjonariusze podjęli działania po tym, jak w internecie zaczęły krążyć nagrania wideo przedstawiające młodzież odpalającą fajerwerki w okolicach kościoła w Mere. Na jednym z filmów widać osobę wymachującą przedmiotem do złudzenia przypominającym broń palną. Po przesłuchaniu jednego z uczestników zdarzenia ustalono, że był to karabin typu airsoft.
Sylwestrowe nagrania wywołały niepokój
Do zdarzenia doszło w noc sylwestrową w pobliżu kościoła w Mere, należącego do gminy Erpe-Mere. Grupa młodych ludzi przeszła przez centrum miejscowości, odpalając fajerwerki. W opublikowanych później nagraniach uwagę zwracał fakt, że jeden z uczestników trzymał w rękach przedmiot wyglądający jak broń palna, co wzbudziło niepokój wśród mieszkańców.
Nagrania zostały udostępnione m.in. przez Francescę Van Belleghem, posłankę do Izby Reprezentantów z ramienia partii Vlaams Belang oraz radną gminną w Erpe-Mere. Lokalna struktura tej partii zaapelowała w piątek o zwołanie nadzwyczajnego posiedzenia rady gminy. Burmistrz Erpe-Mere Tom Van Keymolen z partii CD&V nie uznał jednak takiego posiedzenia za konieczne.
Uczestnik zdarzenia zgłosił się na policję
Na podstawie rozpowszechnionych w sieci materiałów wideo policja wszczęła w ubiegłym tygodniu dochodzenie. W miniony weekend jeden z młodych ludzi widocznych na nagraniu sam zgłosił się na posterunek, rozpoznając siebie na filmie. Został przesłuchany przez funkcjonariuszy.
W trakcie czynności ustalono, że przedmiot uznany początkowo za broń palną był w rzeczywistości atrapą typu airsoft, przeznaczoną do strzelania plastikowymi kulkami. Replika została skonfiskowana. Policja kontynuuje działania mające na celu ustalenie tożsamości pozostałych osób widocznych na nagraniach.