Podczas robót prowadzonych wokół kościoła w Oudenaken, dzielnicy gminy Sint-Pieters-Leeuw, odnaleziono ludzkie kości wśród gruzu budowlanego. Zabytkowy obiekt jest obecnie adaptowany na centrum życia lokalnej społeczności, a w jego otoczeniu ma powstać nowy plac wiejski. Burmistrz Jan Desmeth z partii N-VA poinformował, że prowadzi rozmowy z wykonawcą prac, który jeszcze przed rozpoczęciem robót został uprzedzony o konieczności zachowania szczególnej ostrożności ze względu na możliwość natrafienia na ludzkie szczątki.
Odkrycie wywołało oburzenie mieszkańców
Ludzkie kości zauważył w sobotę były radny Luc Van Ruysevelt podczas spaceru w okolicy placu budowy. Opublikował zdjęcia w mediach społecznościowych, co szybko wywołało oburzenie wśród mieszkańców. W komentarzach pojawiały się określenia takie jak „skandal”, „brak szacunku” czy „nieludzkie traktowanie”. W reakcji na narastające emocje burmistrz Desmeth polecił natychmiastowe zabezpieczenie terenu oraz zapowiedział pilne spotkanie z wykonawcą robót.
Historyczne uwarunkowania miejsca
Burmistrz przypomina, że już na etapie przygotowań do inwestycji wykonawca został wyraźnie ostrzeżony o historycznym charakterze terenu. W przeszłości niemal przy każdym wiejskim kościele we Flandrii znajdował się cmentarz przykościelny. Oznaczało to realne ryzyko natrafienia na ludzkie szczątki, które powinny być traktowane z należnym szacunkiem i zgodnie z obowiązującymi procedurami.
Jak podkreśla Desmeth, do momentu ostatniego odkrycia wszystkie formalne zasady były przestrzegane. Po wcześniejszych znaleziskach prace zostały wstrzymane, na miejsce wezwano archeologów, a roboty wznowiono dopiero po uzyskaniu ich zgody. Problemy pojawiły się jednak w miniony weekend.
Przerwa świąteczna i możliwe wypłukanie gruntu
Zdaniem burmistrza, do odsłonięcia szczątków mogło dojść podczas dwutygodniowej przerwy świątecznej, gdy prace były zawieszone. W tym czasie intensywne opady mogły doprowadzić do wypłukania ziemi i ujawnienia kości. Desmeth zaznacza jednak, że taka sytuacja nie może być usprawiedliwieniem dla braku odpowiedniego zabezpieczenia miejsca.
Burmistrz przyznaje, że błędy mogą się zdarzyć, ale podkreśla, że w przypadku tak wrażliwych kwestii należy dołożyć wszelkich starań, by ich unikać. Zapewnia, że władze gminy podejmą odpowiednie działania, aby sprawa została potraktowana z pełnym poszanowaniem dla zmarłych oraz dla lokalnej społeczności.