Poranne oblodzenie nawierzchni w Belgii doprowadziło do wyraźnego wzrostu liczby pacjentów na szpitalnych oddziałach ratunkowych. Placówki w Antwerpii oraz w Mol przyjęły znacznie więcej osób niż w typowy dzień. Większość poszkodowanych trafiła do szpitali ze stłuczeniami lub złamaniami po upadkach podczas chodzenia pieszo albo jazdy na rowerze. Królewski Instytut Meteorologiczny (KMI) ostrzegał przed śliskimi drogami w porannych godzinach szczytu, jednak dla wielu mieszkańców zagrożenie stało się odczuwalne dopiero po wypadku.
Antwerpia – trzydziestu pacjentów w ciągu trzech godzin
Sieć szpitali ZAS w Antwerpii, obejmująca pięć oddziałów ratunkowych, przyjęła w ciągu zaledwie trzech godzin około 30 osób poszkodowanych w wyniku upadków na oblodzonych nawierzchniach. Na najbardziej obciążonym oddziale liczba pacjentów była o około 20 procent wyższa niż w zwykły dzień. Personel zaznacza jednak, że pierwszy dzień po okresie świąteczno-noworocznym tradycyjnie wiąże się ze zwiększonym ruchem na izbach przyjęć.
Najczęściej rozpoznawane urazy to złamania i stłuczenia nadgarstków, bioder oraz obojczyków. Są to obrażenia typowe dla upadków, w których poszkodowani instynktownie próbują amortyzować uderzenie wyciągniętymi rękami lub upadają na twarde podłoże.
Region Kempen szczególnie dotknięty
W szpitalu Heilig Hart w Mol pierwsze osoby poszkodowane przez zimowe warunki zaczęły zgłaszać się już w niedzielę. Zamiast typowych około 80 pacjentów, izba przyjęć obsłużyła ich o osiem więcej. Podobna tendencja utrzymała się także w poniedziałkowy poranek.
Dyrektor medyczny placówki Marc Naert wskazuje, że liczba przyjęć była o około 10 procent wyższa od normy. Jednocześnie podkreśla, że rzeczywista skala problemu może być większa, ponieważ część osób odkłada wizytę w szpitalu z powodu trudnych warunków na drogach.
Naert zwraca uwagę, że każdej zimy, gdy nawierzchnie stają się śliskie, oddziały ratunkowe notują wzrost liczby drobnych złamań, skręceń oraz urazów dłoni i nadgarstków. Poszkodowani to głównie piesi i rowerzyści, którzy stracili równowagę na oblodzonych drogach i chodnikach. Dyrektor medyczny dodaje, że wiele lokalnych dróg w okolicach Mol było rano trudno przejezdnych. Region Kempen charakteryzuje się bowiem nieco niższymi temperaturami niż inne części kraju, co sprzyja powstawaniu oblodzeń.
Różna skala problemu w innych szpitalach
W pozostałych placówkach regionu Kempen sytuacja była mniej dramatyczna. Szpitale w Turnhout nie odnotowały wyraźnego wzrostu liczby pacjentów, choć również tam udzielano pomocy osobom, które doznały urazów w wyniku upadków. Pojedyncze przypadki zgłaszano także w rejonach Mechelen oraz Klein-Brabant, jednak ich liczba nie była porównywalna z tą obserwowaną w Antwerpii i Mol.