Sąd w Tongeren skazał 38-letniego mężczyznę na karę sześciu miesięcy pozbawienia wolności za włamanie do domu flamandzkiej minister Zuhal Demir z partii N-VA. Do zdarzenia doszło na początku 2023 r. w Genk. Sprawca sforsował ogrodzenie posesji, a następnie dostał się do wnętrza budynku przez okno. Jego łupem padło jedynie 50 euro w gotówce zabrane ze skarbonki, jednak to właśnie ślady biologiczne pozostawione na tym przedmiocie pozwoliły na ustalenie jego tożsamości.
Ślady DNA kluczowe dla śledztwa
Włamanie miało miejsce 7 stycznia 2023 r. Obywatel Albanii przedostał się na teren prywatnej posesji i wtargnął do domu należącego do minister. Choć miał dostęp do całego budynku, zdecydował się zabrać wyłącznie niewielką sumę pieniędzy.
Przełomem w sprawie okazała się analiza DNA zabezpieczonego na miejscu zdarzenia. Materiał biologiczny pobrany ze skarbonki doprowadził śledczych do sprawcy, który był już znany belgijskiemu wymiarowi sprawiedliwości. W przeszłości został skazany na trzy lata więzienia za serię innych włamań dokonanych na terenie Belgii.
Brak zgody na zawieszenie kary
Obrona wnioskowała o warunkowe zawieszenie wykonania kary, jednak sąd w Tongeren nie uwzględnił tego wniosku. Sędzia uznał, że charakter czynu oraz wcześniejsza karalność oskarżonego nie pozwalają na zastosowanie łagodniejszego środka. Informację o wyroku podał dziennik Het Belang van Limburg, a adwokatka skazanego potwierdziła ją w rozmowie z VRT NWS.
Mecenas Lies Joris argumentowała, że jej klient przyjechał do Belgii w poszukiwaniu pracy, lecz trafił na niewłaściwe środowisko i w krótkim czasie dopuścił się serii kradzieży. Jak podkreślała, mężczyzna zerwał już kontakty z dawnymi znajomymi, wrócił do Albanii i obecnie pracuje, przeznaczając zarobione środki na spłatę odszkodowań dla ofiar swoich przestępstw.
Zarzut przewlekłości postępowania
Obrona zwróciła także uwagę na czas trwania postępowania. Od popełnienia przestępstwa minęły trzy lata, a zdaniem adwokatki sprawa mogła zostać rozpoznana znacznie wcześniej, ponieważ materiał dowodowy był prosty, a sprawca szybko został zidentyfikowany dzięki bazom danych wykorzystywanym w innych postępowaniach.
Ze względu na obowiązujący zakaz wjazdu na terytorium państw europejskich oskarżony nie mógł osobiście stawić się przed sądem. Minister Zuhal Demir nie wystąpiła w sprawie jako strona cywilna i nie domagała się odszkodowania. Jak poinformowała obrona, skazany rozważa złożenie apelacji od wyroku.