Sąd policyjny w Dilbeek odstąpił od wymierzenia kary wobec 83-letniego mężczyzny, który we wrześniu 2024 r. zignorował czerwone światło na przejeździe kolejowym i wjechał na tory w momencie opuszczania szlabanów. Prokuratura domagała się grzywny oraz ośmiodniowego zakazu prowadzenia pojazdów, jednak sąd uznał, że w tej sprawie zachodzą szczególne okoliczności uzasadniające łagodniejsze rozstrzygnięcie.
Codzienna opieka nad chorą żoną
Obrona wyjaśniła, że 83-latek od lat samodzielnie sprawuje całodobową opiekę nad żoną chorującą na Alzheimera. W dniu zdarzenia mężczyzna pojechał, jak zwykle, do kiosku po gazetę, jednak okazał się on zamknięty. Konieczność szukania innego punktu sprzedaży sprawiła, że jego nieobecność znacznie się wydłużyła, co wywołało silny niepokój o pozostawioną w domu małżonkę.
W pośpiechu, chcąc jak najszybciej wrócić do domu, senior nie zachował należytej ostrożności. Gdy na przejeździe kolejowym zapaliło się czerwone światło, nie zauważył w porę opuszczających się szlabanów i przejechał przez tory. Adwokatka podkreślała również, że oskarżony posiada prawo jazdy od 1967 r. i przez blisko sześćdziesiąt lat nigdy nie był karany za wykroczenia drogowe. Samochód jest dla niego kluczowym elementem codziennego funkcjonowania i pozwala mu zachować samodzielność.
Przyznanie się do winy i świadomość zagrożenia
Sam oskarżony nie próbował kwestionować swojego błędu. Przed sądem przyznał, że nie znał dobrze tej drogi, a zdarzenie miało miejsce po zmroku, co dodatkowo utrudniało orientację. Zaznaczył też, że w pełni zdaje sobie sprawę, jak niebezpieczna była jego decyzja i że sytuacja mogła zakończyć się tragedią.
Taka postawa, świadcząca o zrozumieniu powagi wykroczenia i realnych konsekwencji własnego zachowania, została przez sąd oceniona pozytywnie i miała znaczenie przy podejmowaniu decyzji.
Warunkowe zawieszenie postępowania
Sędzia Dina Van Laethem przychyliła się do wniosku obrony o warunkowe zawieszenie postępowania. W uzasadnieniu wskazała na nienaganną dotychczasową historię oskarżonego, jego wiek oraz wyjątkowe okoliczności życiowe, które doprowadziły do zdarzenia. Dzięki temu rozstrzygnięciu 83-latek zachował czystą kartę i nie został ukarany ani grzywną, ani zakazem prowadzenia pojazdów.
Sędzia podkreśliła przy tym, że rolą wymiaru sprawiedliwości nie jest wyłącznie karanie, lecz także uwzględnianie ludzkiego wymiaru spraw i okazywanie wyrozumiałości tam, gdzie sytuacja na to pozwala. Sprawa ta pokazuje, że sądy w Belgii potrafią brać pod uwagę indywidualne okoliczności życiowe przy orzekaniu w sprawach o wykroczenia drogowe.