W sobotnie popołudnie około 4 500 uczestników wzięło udział w tradycyjnej noworocznej kąpieli w Morzu Północnym w Ostendzie. Ze względu na wysokie fale organizatorzy zdecydowali się jednak ograniczyć głębokość wejścia do wody – uczestnicy mogli zanurzyć się jedynie do wysokości kolan. Pięć osób chwilowo zasłabło z powodu niskiej temperatury i wymagało pomocy medycznej. Poza tym wydarzenie przebiegło bez poważniejszych zdarzeń.
Bezpieczeństwo ponad wszystko
Jak wyjaśnił Axel Goudesone z Toerisme Oostende, w idealnych warunkach uczestnicy mogliby w pełni zanurzyć się w morzu. Odpowiedzialne za bezpieczeństwo służby uznały jednak, że przy panującej pogodzie byłoby to zbyt ryzykowne. Wysokie fale wymusiły uruchomienie planu awaryjnego, przewidującego jedynie symboliczne wejście do wody do poziomu kolan. Nawet w takiej formie kąpiel była dużym wyzwaniem – temperatura wody wynosiła około 4 stopnie Celsjusza, a temperatura odczuwalna spadła do minus 3 stopni.
Kąpiel podzielona na trzy tury
Burmistrz Ostendy John Crombez z ugrupowania Vooruit Plus poinformował, że uczestników wpuszczano do morza w trzech kolejnych turach. Rozwiązanie to miało umożliwić szybkie opuszczenie wody i ograniczyć ryzyko wychłodzenia organizmu. Nurkowie rozciągnęli linę wyznaczającą maksymalną głębokość, do której można było wejść. Sam burmistrz tym razem nie zdecydował się na kąpiel. Jak żartował, ktoś musiał czuwać nad przebiegiem wydarzenia.
Rozgrzewka kluczowa dla zdrowia
W organizację noworocznej kąpieli zaangażowanych było około 200 osób – od służb porządkowych i ratowników po wolontariuszy i personel logistyczny. Organizatorzy podkreślali, że szczególną wagę przywiązywano do odpowiedniej rozgrzewki przed wejściem do wody, ponieważ hipotermia stanowi jedno z największych zagrożeń przy tego typu wydarzeniach. Po wyjściu z morza uczestnicy musieli jak najszybciej założyć ciepłe ubrania, aby przywrócić prawidłową temperaturę ciała.