Sąd karny w Brabancji Walońskiej skazał w piątek dwóch braci, którzy prowadzili handel marihuaną na terenie zakładu karnego w Ittre. Mężczyźni, mający ponad 26 lat, otrzymali kary po 30 miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu, z nałożonymi warunkami probacyjnymi. Sprawa dotyczy przestępstw popełnianych w latach 2022-2023. Skazani są dobrze znani belgijskiemu wymiarowi sprawiedliwości – w ich rejestrach karnych figuruje odpowiednio 35 i 14 wcześniejszych wyroków, głównie za podobne czyny.
Jak działał proceder w zakładzie karnym
Z ustaleń śledczych wynika, że bracia wykorzystywali wizyty rodzinne do przemycania narkotyków na teren więzienia. Marihuana była następnie rozprowadzana wśród współosadzonych. System płatności został skonstruowany w sposób mający utrudnić jego wykrycie. Pieniądze nie trafiały bezpośrednio do sprawców, lecz były przelewane przez bliskich klientów na konto bankowe siostry skazanych. Ten pośredni mechanizm pozwalał przez pewien czas ukrywać skalę przestępczej działalności.
Kary dla matki i siostry
W sprawie oskarżone zostały również siostra i matka braci, którym zarzucono udział w przemycie narkotyków do więzienia. Sąd uznał obie kobiety za winne, jednak wymierzył im znacznie łagodniejsze kary. Siostra została skazana na 120 godzin prac społecznych, natomiast matka na 50 godzin. W przypadku głównych oskarżonych sąd uwzględnił wnioski prokuratury i nałożył dodatkowe warunki probacyjne, w tym zakaz używania środków odurzających.
Argumenty obrony bez wpływu na wyrok
Podczas rozprawy obrońcy próbowali przekonywać sąd, że używanie marihuany w warunkach więziennych bywa w praktyce tolerowane, ponieważ może ograniczać napięcia i konflikty między osadzonymi. Argument ten nie znalazł jednak uznania w oczach sądu i nie wpłynął na złagodzenie wyroków.