Premier De Wever o reformie emerytur: “To tradycja, by najpierw uregulować emerytury obywateli, a potem parlamentarzystów”
Debata nad reformą systemu emerytalnego w Belgii nabiera intensywności po stanowczym wystąpieniu flamandzkich socjalistów. Partia Vooruit wysunęła w środę kategoryczne żądanie, by planowane zmiany w...
"Visit of Bart De Wever, Belgian Prime Minister, to the European Commission (cropped 2)" by Dati Bendo is licensed under CC BY 4.0 Debata nad reformą systemu emerytalnego w Belgii nabiera intensywności po stanowczym wystąpieniu flamandzkich socjalistów. Partia Vooruit wysunęła w środę kategoryczne żądanie, by planowane zmiany w systemie emerytalnym objęły parlamentarzystów w równym stopniu co pozostałych obywateli.
Spis treści
Premier broni proceduralnej kolejności reform
Premier Bart De Wever, odnosząc się do żądań socjalistów, podkreślił, że procedura legislacyjna przebiega zgodnie z utrwaloną praktyką parlamentarną. “To tradycja, że ustawodawca najpierw reguluje emerytury obywateli, a potem parlamentarzystów” – stwierdził szef rządu. Zaznaczył jednocześnie, że reforma emerytur parlamentarzystów jest logiczną konsekwencją zmian wprowadzanych dla całego społeczeństwa.
“Ta reforma emerytalna będzie musiała znaleźć odzwierciedlenie w systemie emerytalnym parlamentarzystów. Jest logiczne, że wysiłki, których żądamy od społeczeństwa, muszą być również podjęte na poziomie parlamentu. To nie ma nic wspólnego z populizmem, to logiczne” – argumentował De Wever, dodając jednak zastrzeżenie: “Ale to parlament musi sam się uregulować”.
Socjaliści stawiają ultimatum
Posłanka Anja Vanrobaeys (Vooruit) zajęła bardziej radykalne stanowisko, stawiając rządowi ultimatum: “Jeśli emerytury parlamentarzystów nie zostaną zreformowane równie gruntownie, to po prostu nie przeprowadzimy reformy emerytalnej”. Stanowisko to odzwierciedla rosnącą presję na rząd w kwestii równego traktowania wszystkich grup społecznych w procesie reform.
Należy przypomnieć, że reforma systemu emerytalnego stanowi istotny element umowy koalicyjnej. Jednocześnie parlamentarzyści nadal korzystają z niezwykle korzystnego systemu: emerytura jest obliczana na podstawie wynagrodzenia referencyjnego wynoszącego 9.464 euro brutto miesięcznie, a osoby zasiadające w parlamencie przed 2014 rokiem mogą otrzymywać świadczenia już od 60. roku życia.
Szeroki front za reformą przywilejów
Propozycja Vooruit, która zostanie przedstawiona w środę Prezydium Izby Reprezentantów, zakłada eliminację wszystkich szczególnych przywilejów, w tym uznawania okresu pobierania odprawy po zakończeniu mandatu jako okresu składkowego. “To kwestia sprawiedliwości: wszyscy muszą ponieść wysiłek, również politycy” – argumentuje Vanrobaeys.
Stanowisko flamandzkich socjalistów znajduje poparcie również wśród innych ugrupowań. Przewodniczący CD&V, Sammy Mahdi, wyraził w niedzielę otwartość na reformy emerytur w świecie politycznym, sugerując dostosowanie ich do modelu obowiązującego urzędników państwowych. Opozycyjna Partia Pracy Belgii (PTB) od dawna postuluje głęboką reformę w tej dziedzinie.
Raoul Hedebouw, przewodniczący komunistów, prowokacyjnie zapytał premiera podczas posiedzenia komisji parlamentarnej: “Czy macie jeszcze jakąś reformę emerytalną?”, zapowiadając jednocześnie uważne monitorowanie środowego posiedzenia Prezydium Izby przez swoją partię.
Kwestia reformy emerytur parlamentarzystów staje się zatem istotnym testem dla spoistości koalicji rządowej i jej zdolności do przeprowadzenia reform systemowych przy zachowaniu społecznej percepcji sprawiedliwości i równości wobec prawa.