Brak PFAS na dawnym terenie wojskowym w Neerhespen koło Linter – burmistrz: mieszkańcy mogą być spokojni
Jak podaje VRT NWS, na dawnym terenie wojskowym w Neerhespen koło Linter (Brabancja Flamandzka) nie ma jednak śladów zanieczyszczenia PFAS. Tak wynika z pierwszych wyników badania gleby, które...
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualności.BE Jak podaje VRT NWS, na dawnym terenie wojskowym w Neerhespen koło Linter (Brabancja Flamandzka) nie ma jednak śladów zanieczyszczenia PFAS. Tak wynika z pierwszych wyników badania gleby, które zleciła Regie der Gebouwen, właściciel terenu. Informację przekazano w piątek 6 listopada.
Podejrzenia od końca kwietnia
Pod koniec kwietnia wyszło na jaw, że w gruncie dawnych koszar może znajdować się zanieczyszczenie PFAS. Obecnie na terenie dawnej jednostki wojskowej mieści się Dyrekcja wsparcia psami (Directie hondensteun) policji federalnej.
Już w 2024 roku teren koszar został oznaczony na żółto, co oznacza, że może to być obszar zanieczyszczony. Gmina Linter – jak sama twierdzi – nie została wtedy o tym poinformowana.
Podejrzenia pojawiły się przy okazji wniosku o pozwolenie złożonego przez jednego z sąsiadów. „Przy tej okazji zbadano również podłoże i na jednym ze zdjęć pojawiła się możliwa wskazówka obecności PFAS” – powiedział burmistrz Marc Wynants (cd&v).
Zalecenia dla mieszkańców
Regie der Gebouwen zleciła badanie. Okolicznych mieszkańców uprzedzono i zalecono im, by nie jedli warzyw z ogrodu i nie używali wód gruntowych jako wody pitnej.
Ponieważ teren służył wcześniej wojsku, mogły się tam odbywać ćwiczenia gaśnicze. To jedno z największych historycznych źródeł zanieczyszczenia gleby i wód gruntowych PFAS, bo związki te przez dziesięciolecia były standardowym składnikiem piany gaśniczej.
Z badaniem wiąże się też katastrofa F-16 w Geetbets w 1997 roku. Z badań historycznych wynika, że na terenie w Neerhespen mogła wtedy przez krótki czas leżeć zanieczyszczona ziemia z miejsca katastrofy. Dokładne miejsce nie jest już znane, dlatego zdecydowano się na szeroko zakrojone badanie.
Lekkie przekroczenie dla ołowiu
Pierwsze wyniki są pozytywne. „Potwierdzono mi, że w podłożu nie znaleziono wartości PFAS” – powiedział Wynants. „W jednej próbce stwierdzono lekkie przekroczenie wartości orientacyjnej dla ołowiu, ale całkowita norma sanacji gleby na szczęście nie została przekroczona”.
Według eksperta od sanacji gleby to ustalenie nie daje podstaw do dalszych badań. „Teraz od razu informujemy wszystkich mieszkańców, że mogą być spokojni. Jestem z tego oczywiście bardzo zadowolony. Ostateczne sprawozdanie jest w przygotowaniu, więc czekamy jeszcze na końcowy wniosek” – dodał burmistrz.