W tym roku w Brukseli bez planu „Extreme Koude” dla bezdomnych – miejsca dla rodzin zostają, samotni mężczyźni mają szukać miejsc w innych ośrodkach
W Brukseli tej zimy nie będzie specjalnego planu na wypadek silnych mrozów dla osób bezdomnych. Jak podaje brukselski portal BRUZZ w czwartek 5 listopada, poinformowała o tym brukselska organizacja...
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualności.BE W Brukseli tej zimy nie będzie specjalnego planu na wypadek silnych mrozów dla osób bezdomnych. Jak podaje brukselski portal BRUZZ w czwartek 5 listopada, poinformowała o tym brukselska organizacja koordynująca pomoc bezdomnym Bruss’Help. Plan „Extreme Koude” (Grand Froid) jest następcą dawnego „planu zimowego” (Winterplan) organizacji Samusocial i zapewniał dodatkowe miejsca w noclegowniach w najzimniejszych miesiącach roku, ponad istniejącą liczbę miejsc.
Miejsca dla rodzin z dziećmi zostają
Według gabinetu ministra Dirka De Smedta (Anders), który w rządzie Regionu Stołecznego Brukseli odpowiada za finanse, a we Wspólnej Komisji Wspólnotowej (GGC/COCOM) za opiekę społeczną i zdrowie, w tym roku nie będzie dodatkowych miejsc w noclegowniach. Zdecydowano jednak, że miejsca awaryjne uruchomione podczas ostatniej edycji planu zostaną utrzymane, aby rodziny z dziećmi nie trafiły na ulicę. Jak wyjaśnia rzecznik ministra Sheraz Rafi, dotyczy to ośrodków Marie-Curie w Evere i Plasky na Schaerbeek – co najmniej do końca roku.
Samotni mężczyźni, którzy tej zimy nie znajdą miejsca, mają w zasadzie trafiać do innych ośrodków finansowanych z tzw. „Brussels Deal”.
Brussels Deal i cięcia federalne
Według Bruss’Help w październiku w brukselskich noclegowniach było 2865 miejsc, a liczbę bezdomnych i osób bez stałego miejsca zamieszkania w Brukseli szacuje się na co najmniej 10 000. Część miejsc wciąż finansuje „Brussels Deal”, porozumienie zawarte pod koniec 2022 r. za rządu Alexandra De Croo, gdy brakowało miejsc w sieci przyjmowania osób ubiegających się o azyl. Obejmuje ono 2000 łóżek prowadzonych przez Samusocial, BelRefugees, Czerwony Krzyż i Ukrainian Voices Refugee Committee. Państwo federalne przeznaczało na ten cel do 42 mln euro rocznie.
Obecna minister ds. azylu i migracji Anneleen Van Bossuyt (N-VA) zmniejszyła federalny budżet z 42 do 19 mln euro, co oznacza, że z 2000 łóżek zostanie około 1000. Pod znakiem zapytania stoi 700-800 łóżek. W samym Samusocial dla samotnych mężczyzn pozostaje 230 łóżek – jednego losowo wybranego wieczoru w tym tygodniu 130 mężczyzn dzwoniło tam i nie znalazło miejsca.
Rząd brukselski chce sam wyłożyć pieniądze: chodzi o pożyczkę w wysokości około 26 mln euro dla GGC. Razem daje to 45 mln euro, czyli 3 mln euro więcej niż pierwotne finansowanie federalne. Gabinet De Smedta nie potwierdza jednak jeszcze, czy dzięki temu uda się utrzymać pomoc na poziomie z ubiegłego roku.