Pobił partnera siostry w sklepie na Laeken – „Nie akceptuje, że spotykam się z innym mężczyzną”
Przed brukselskim sądem karnym stanął mężczyzna, który miał zaatakować partnera swojej rozwiedzionej siostry. Mohamed, sądzony w trybie przyspieszonym na wniosek prokuratury, bronił się bez adwokata...
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualności.BE Przed brukselskim sądem karnym stanął mężczyzna, który miał zaatakować partnera swojej rozwiedzionej siostry. Mohamed, sądzony w trybie przyspieszonym na wniosek prokuratury, bronił się bez adwokata i twierdził, że nie wie, dlaczego w ogóle znalazł się w sądzie. Jak relacjonuje dziennik La Libre Belgique, prokurator żąda dla niego sześciu miesięcy więzienia, nie sprzeciwiając się jednak zawieszeniu kary. Siostra oskarżonego zeznała policji, że brat „nie akceptuje, że spotyka się z innym mężczyzną”.
Atak na ulicy i w sklepie
Jak przedstawił sędzia, dwóch policjantów zostało wysłanych do sklepu na Laeken w związku ze zgłoszeniem pobicia. Poszkodowany, Karim (imię zmienione), opowiedział im, że po odprowadzeniu swojej dziewczyny został zaatakowany na ulicy przez nieznanego mu mężczyznę. Schronił się w sklepie, ale – jak pokazały nagrania z kamer monitoringu – napastnik pobiegł za nim i uderzył go w głowę. Policjanci stwierdzili ślady uderzeń na ciele poszkodowanego i zrobili zdjęcia.
Policja przesłuchała też Aïchę, partnerkę Karima. Kobieta wyjaśniła, że wracając z nim samochodem zobaczyła mężczyznę, który nagle się pojawił i rzucił na jej towarzysza. Po chwili rozpoznała w napastniku swojego brata Mohameda.
„Nie ma żadnej skargi”
Oskarżony upierał się, że nie rozumie zarzutów, bo nikt nie złożył przeciwko niemu skargi. Sędzia wyjaśnił mu, że w belgijskim prawie formalna skarga nie jest potrzebna – wystarczy, że wezwana policja stwierdzi zdarzenie, a sprawa toczy się dalej. Przypomniał też, że pobicie zostało nagrane, a obciąża go zeznanie siostry.
Mohamed odpowiadał, że nikt nie ma prawa rozmawiać z siostrą bez obecności brata lub rodzica, a ponieważ siostra ma ponad 66-procentową niepełnosprawność, jej słowa się nie liczą. Sędzia przypomniał, że oskarżony był już wcześniej karany: w 2016 r. na cztery lata więzienia w zawieszeniu za kradzież z użyciem przemocy, a w 2020 r. sąd stwierdził jego winę bez wymierzenia kary. Mężczyzna obecnie nie pracuje – wcześniej imał się różnych zajęć przez agencję pracy tymczasowej, a po operacji kolana przestał pracować.
Uniewinnienie albo więzienie
Dla prokuratury fakty są dobrze udowodnione, a ze względu na recydywę żąda ona sześciu miesięcy więzienia. Mohamed nadal zaprzeczał. Twierdził, że wyrok „zabrudzi” mu kartotekę i zniszczy przyszłość zawodową. Sędzia wskazał mu możliwość wnioskowania o samodzielną karę probacji, zawieszenie ogłoszenia wyroku lub karę prac społecznych.
Jak zauważa La Libre, sąd może orzec takie alternatywne kary tylko wtedy, gdy wyraźnie poprosi o nie oskarżony lub jego adwokat. Bez adwokata i bez znajomości prawa Mohamed ograniczył się do stwierdzenia, że chce jedynie wyjść z sądu „czysty”.
Jeśli doświadczasz przemocy lub znajdujesz się w trudnej sytuacji, pomoc jest dostępna. W Belgii można skontaktować się z bezpłatną linią wsparcia 1712, działającą w sprawach przemocy. Osoby francuskojęzyczne mogą też zadzwonić pod bezpłatny numer 0800 30 030 (Écoute violences conjugales).