588 cyberincydentów w Belgii do końca września – więcej niż w całym 2025 r., ostrzega szef Cyber Force
Do końca września Belgia odnotowała 588 cyberincydentów - więcej niż w całym 2025 r. Szef Cyber Force gen. Pierre Ciparisse mówi o zaniżonych danych i „cyberhigienie”.
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualności.BE Belgia zarejestrowała do końca września 588 cyberincydentów, czyli więcej niż w całym 2025 r. – mówi w rozmowie z nadawcą publicznym RTBF generał dywizji Pierre Ciparisse, szef Cyber Force (Force Cyber) belgijskiego ministerstwa obrony. Jak podkreśla, jedna luka w zabezpieczeniach może wystarczyć do włamania, a czujność w obronie przed atakami musi być wspólna.
Spis treści
Kolejne ataki dotykają zarówno służb publicznych, jak i platform kryptowalut. RTBF przypomina o ataku informatycznym na federalne ministerstwo finansów SPF/FOD Finances sprzed kilku dni oraz o ogłoszonym włamaniu na platformę Binance, które pokazuje skalę zagrożeń.
Liczba zaniżona
Według generała liczba 588 zdarzeń nie musi odzwierciedlać wszystkich ataków.
Po pierwsze, to zawsze będzie liczba zaniżona, bo niektórzy nie mają interesu, by o tym mówić – przyznanie, że zostali zaatakowani, uderza w ich reputację – zaznacza Ciparisse.
Do wykrywania większej liczby zdarzeń przyczyniają się obowiązki zgłaszania, nałożone m.in. na niektóre organizacje, a także coraz lepsze możliwości wykrywania. Sztuczna inteligencja przyspiesza z kolei wyszukiwanie słabych punktów i sprawia, że niektóre ataki stają się dostępne dla sprawców, którzy wcześniej nie dysponowali takimi środkami.
Pieniądze, szpiegostwo, destabilizacja
Motywy cyberprzestępców są różne: zarobek, szpiegostwo albo destabilizacja. Ataki nie służą więc wyłącznie kradzieży danych czy pieniędzy – mogą też wpływać na opinie i zaostrzać napięcia. Media społecznościowe mogą pomagać w rozpowszechnianiu wprowadzających w błąd informacji lub zmanipulowanych treści. Nagrania z Belgii bywają wykorzystywane w innym kontekście, by wpływać na opinię publiczną za granicą.
Fragment wywiadu nagranego w Belgii z jakąś znaną osobą zostaje zestawiony z innym przekazem, gdy trafia do opinii publicznej w jej własnym kraju – wyjaśnia generał.
Bramki dookoła boiska
Belgijska armia ma zdolności do prowadzenia wojskowych operacji w cyberprzestrzeni. Odpowiedź na cyberatak nie jest jednak tak prosta jak na klasyczny atak – najpierw trzeba ustalić jego źródło, co bywa bardzo trudne. Dlatego Ciparisse woli mówić o „utrudnianiu” działań przeciwnika.
Aby zobrazować przewagę atakującego nad broniącym się, szef Cyber Force posługuje się przykładem boiska piłkarskiego z bramkami ustawionymi dookoła, z bramkarzem przed każdą z nich. Atakujący musi znaleźć tylko jedną lukę, by strzelić gola, a obrońcy muszą pilnować wszystkich bramek. W informatyce działa to tak samo – jedna luka w zabezpieczeniach może wystarczyć do włamania.
Zagrożone także urządzenia domowe
Podatne na ataki są nie tylko komputery, ale również urządzenia podłączone do sieci i sprzęt przemysłowy, zwłaszcza gdy mają ograniczone zasoby informatyczne lub są rzadko aktualizowane. Dotyczy to także dzwonków, kamer i asystentów domowych podłączonych do internetu. Jak przypomina RTBF, cyberatak sprzed kilku tygodni na systemy chłodnicze sieci supermarketów pokazał, że atak może zakłócić działanie urządzeń kluczowych dla firmy. W przemyśle aktualizacje bezpieczeństwa bywają odkładane, by nie przerywać trwających procesów, co może zostawiać napastnikom otwarte drzwi.
Cyber Force musi też zwiększać liczebność i kompetencje. „Od 2021 r. potroiliśmy liczbę personelu” – mówi jej szef. Jak podkreśla, armia może oferować inne zadania niż sektor prywatny, a system rezerwy pozwala utrzymywać więzi ze światem cywilnym. Cyfrowa obrona nie dotyczy jednak wyłącznie wojska i administracji. Osoby prywatne i firmy również mogą ograniczyć ryzyko, stosując kilka prostych nawyków – generał nazywa to „cyberhigieną”, przez analogię do codziennych gestów, które ograniczają ryzyko zdrowotne.