72-latek z Genk zaatakowany przez rój szerszeni azjatyckich podczas przycinania kasztanowca – gniazdo miało 70 na 90 cm
Mężczyzna z Genk odciął gałąź kasztanowca, na której wisiało gniazdo szerszeni azjatyckich. Owady użądliły go wielokrotnie, także w głowę i szyję. Trafił do szpitala, jego życiu nie zagraża...
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualności.BE 72-letni mieszkaniec Genk w Limburgii został zaatakowany przez rój szerszeni azjatyckich podczas przycinania kasztanowca. Mężczyzna stał na drabinie i piłą łańcuchową odciął gałąź, na której wisiało gniazdo. Gniazdo spadło, a owady natychmiast rzuciły się na niego – informuje VRT NWS.
Użądlenia w głowę i szyję
Mężczyzna został wielokrotnie użądlony, m.in. w głowę i szyję. Rzucił narzędzia i uciekł, odganiając szerszenie odciętą gałęzią. Trafił do szpitala, jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.
Ten człowiek miał ogromne szczęście. Może się cieszyć, że może o tym opowiedzieć – mówi Thorsten Moors, który w Genk usuwa wszystkie gniazda szerszeni.
Według niego mężczyzna od razu zobaczył, jak cały rój leci w jego stronę. Gniazdo miało wymiary 70 na 90 centymetrów i było jednym z największych, jakie Moors usunął w tym roku.
Po burzy więcej gniazd jest widocznych
Specjalista zauważa, że po burzy w miniony weekend wiele gniazd stało się lepiej widocznych. Ludzie są też bardziej wyczuleni na szerszenie niż wcześniej. Większość gniazd szerszenia azjatyckiego wisi wysoko, na 15-25 metrach, ale niektóre znajdują się niżej i mogą być groźne.
Użądlenie szerszenia azjatyckiego może być niebezpieczne zwłaszcza przy wielu ukłuciach albo u osób uczulonych. Latem w Ninove zmarł 60-letni mężczyzna po użądleniu przez szerszenia azjatyckiego.
Jak się zachować
Moors apeluje o szczególną ostrożność przy przycinaniu drzew i żywopłotów. Gdy gniazdo spadnie lub zostanie naruszone, szerszenie stają się bardzo agresywne. Przed rozpoczęciem prac w ogrodzie warto dokładnie obejrzeć koronę drzewa. Gniazda nie należy usuwać samodzielnie – lepiej trzymać się od niego z daleka i zgłosić je gminie albo wyspecjalizowanej firmie zajmującej się zwalczaniem szkodników. Po wielu użądleniach, zwłaszcza w okolicy głowy i szyi, albo przy objawach takich jak duszność, obrzęk czy zawroty głowy, trzeba natychmiast wezwać pomoc pod numerem alarmowym 112.