Nieudany projekt i-Police kosztował 139,4 miliona euro – prawie dwa razy więcej, niż dotąd podawano, wynika z raportu Trybunału Obrachunkowego
Trybunał Obrachunkowy wyliczył, że porzucony projekt cyfryzacji policji i-Police kosztował podatników 139,4 miliona euro, a nie około 76 milionów, jak dotąd mówiono. Część licencji za miliony euro...
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualności.BE Nieudany projekt cyfryzacji belgijskiej policji i-Police kosztował podatników 139,4 miliona euro. To prawie dwa razy więcej niż około 76 milionów euro, o których dotąd mówiono – wynika z raportu Trybunału Obrachunkowego (Rekenhof / Cour des comptes) opublikowanego w czwartek 29 października. Informują o tym m.in. VRT NWS i La Libre.
Spis treści
Czym miał być i-Police
Projekt ruszył pod koniec 2021 r. Miał zdigitalizować pracę policji i połączyć jej systemy danych w jedną platformę informacyjną. Ówczesna minister spraw wewnętrznych Annelies Verlinden (CD&V) podpisała umowę o wartości 299 milionów euro z francuską firmą informatyczną Sopra Steria. W grudniu 2025 r. jej następca, minister spraw wewnętrznych Bernard Quintin (MR), zerwał umowę, tłumacząc, że projekt nie przyniósł żadnego namacalnego rezultatu. Do tego momentu zafakturowano prawie 76 milionów euro.
Miliony za bezużyteczne licencje
Według Trybunału policja kupiła licencje na oprogramowanie za około 30 milionów euro. Aż 21,6 miliona euro, czyli około 70 procent tej kwoty, to dziś wydatek bez pożytku. Licencje za 7,3 miliona euro nigdy nie zostały użyte, a te za 14,2 miliona euro wykorzystywano przy tworzeniu systemu, ale po zatrzymaniu projektu stały się bezużyteczne. Trybunał ostrzega, że koszty utrzymania, wsparcia i odnowienia licencji będą obciążać budżet jeszcze przez kilka lat.
Brak etapów kontrolnych i zależność od konsultantów
Na początku projektu zaplanowano dwa szybkie projekty pilotażowe, które w ciągu 12-18 miesięcy miały pokazać, czy system działa, i w razie potrzeby pozwolić policji wycofać się z programu. Trybunał stwierdził jednak, że nie wyznaczono jasnych etapów kontrolnych. Policja zamawiała też kolejne projekty warte dziesiątki milionów euro, zanim pilotaże się zakończyły i zostały ocenione, co osłabiło jej pozycję wobec wykonawcy.
Raport wskazuje również, że policja, a szerzej całe państwo, jest strukturalnie zależna od zewnętrznych konsultantów w kluczowych obszarach informatyki. Warunki zatrudnienia nie odpowiadały potrzebom przy rekrutacji specjalistów, a informatyków jest mało i mają wysokie oczekiwania płacowe. Trybunał zaleca wzmocnienie własnych kompetencji informatycznych w administracji, korzystanie z konsultantów tylko przy konkretnych lub tymczasowych zadaniach i uatrakcyjnienie pracy informatyków w sektorze publicznym. Podkreśla przy tym, że zbadał jedynie dokumentację i nie rozstrzyga, kto ponosi odpowiedzialność.
Reakcje polityków i śledztwo
Poseł N-VA Michaël Freilich nazwał raport miażdżącym i zapowiedział, że jego partia zestawi ustalenia Trybunału z wcześniejszymi wyjaśnieniami Annelies Verlinden, która jest obecnie ministrem sprawiedliwości. Groen i Vlaams Belang domagają się powołania parlamentarnej komisji śledczej. Przesłuchanie Verlinden w parlamencie przesunięto o tydzień z powodu jesiennych ferii w szkołach francuskojęzycznych.
Verlinden była krytykowana po tym, jak wyszło na jaw, że krótko przed objęciem resortu spraw wewnętrznych w 2020 r. była adwokatem firmy Sopra Steria. Prokuratura w Brukseli prowadzi śledztwo w sprawie możliwego sprzeniewierzenia środków publicznych i konfliktu interesów.