Sąd w Brukseli odrzucił żądanie uznania ambasadora USA Billa White’a za persona non grata – „To decyzja władzy wykonawczej”
Sędzia w trybie pilnym w Brukseli odrzucił w środę 28 października żądanie działacza Moshe Friedmana, by Belgia uznała ambasadora USA Billa White'a za persona non grata. Według sądu to wyłączna...
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualności.BE Sędzia ds. postępowań w trybie pilnym w Brukseli nie uwzględnił w środę 28 października żądania antwerpskiego działacza i rabina Moshe Friedmana, który chciał, by sąd nakazał Belgii uznanie ambasadora Stanów Zjednoczonych Billa White’a za persona non grata. Taki krok oznaczałby, że ambasador musiałby opuścić kraj. Jak informuje nadawca publiczny VRT (serwis VRT NWS), sąd uznał, że decyzja w tej sprawie nie należy do jego kompetencji. Friedman prowadzi przeciwko White’owi także postępowanie karne.
Sąd nie zastąpi rządu
Według sądu uznanie dyplomaty za persona non grata należy do władzy wykonawczej, czyli do rządu, a nie do sądów. Sędzia wskazał, że chodzi o zastosowanie artykułu 9 konwencji wiedeńskiej i nazwał je „najdalej idącym krokiem dyplomatycznym, jaki można podjąć” wobec członka misji dyplomatycznej.
Uwzględnienie żądania oznaczałoby pominięcie wyłącznej kompetencji władzy wykonawczej w tej sprawie. Dlatego – jak uzasadnił sąd – Friedman nie ma podmiotowego prawa, by domagać się takiego środka, a sędzia w trybie pilnym nie może go nałożyć. W przeciwnym razie sąd postawiłby się w miejscu władzy wykonawczej.
Spór o obrzezania
Moshe Friedman twierdzi, że popadł w konflikt z amerykańskim ambasadorem po tym, jak wszczął postępowanie prawne w sprawie nielegalnych obrzezań w społeczności żydowskiej w Belgii. Według Friedmana Bill White nazwał go kłamcą, oszustem i naciągaczem. Działacz twierdzi też, że ambasador mówił, iż belgijskie sądy nie powinny tracić czasu na badanie sprawy obrzezań.
Sprawa karna i immunitet dyplomatyczny
Friedman wniósł również przeciwko White’owi sprawę karną. Zarzuca mu groźby, wymuszenie, zniesławienie i nękanie. Sąd karny w Brukseli najpierw rozstrzygnie w piątek 27 listopada, czy ambasador może powołać się na immunitet dyplomatyczny.
Prokuratura brukselska uważa ściganie za niedopuszczalne. Friedman się z tym nie zgadza i domaga się, by Belgia zwróciła się do Stanów Zjednoczonych o uchylenie immunitetu ambasadora. Jak zauważa VRT, szanse na skazanie wydają się jednak niewielkie.